Trump i Clinton już oddali głosy. "Jeżeli nie wygram, uznam to za stratę czasu i pieniędzy"

Trump i Clinton już oddali głosy. "Jeżeli nie wygram, uznam to za stratę czasu i pieniędzy" Źródło: źródło: wikimedia.org/Gage Skidmore, flickr.com

Zarówno Donald Trump jak i Hillary Clinton zdążyli oddać już głos w wyborach prezydenckich. Teraz pozostało im już tylko czekać na ogłoszenie wstępnych wyników podczas spotkań wyborczych. Te oddalone są o milę. Zarówno bowiem Clinton jak i Trump pochodzą z Nowego Jorku.

Pierwsza głos oddała była pierwsza dama, Hillary Clinton. Demokratka zagłosowała w szkole podstawowej w miejscowości Chappaqua w stanie Nowy Jork. Kiedy wychodziła z lokalu, oczekiwały na nią tłumy jej zwolenników, którzy przywitali ją gromkimi okrzykami.

Kiedy Clinton podeszła do nich, tłum zaczął skandować "Hillary, Hillary!". Demokratka obiecała wtedy zgromadzonym, że "jeśli wygra wybory, a tego się spodziewa, będzie starać się z całych sił".

Na tak ciepłe powitanie nie mógł liczyć republikanin, Donald Trump, kiedy odwiedzał lokal wyborczy numer 59 w jednej ze szkół podstawowych na Manhattanie. Biznesmen został bowiem "wybuczany", przez innych głosujących w tym miejscu. Będąc tam w towarzystwie żony Melanii i córki Ivanki, miał powiedzieć, że to "wielki zaszczyt" móc brać udział w wyborach.

Inne zdanie na temat kandydowania wyraził jednak kilka godzin wcześniej w programie Fox & Friends, gdzie dość krytycznie wyraził się na temat wyborów. Stwierdził, że jeśli nie wygra, uzna kampanię za marnotrawstwo.

 - To był piękny proces. Ludzie w tym kraju są niesamowici. Jednak jeśli nie wygram, uznam, że to była olbrzymia strata czasu, energii i pieniędzy - mówił w programie telewizji Fox.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

źródło: tvn24.pl pt Następny artykuł