Tragiczne zdarzenie miało miejsce w obozie dla uchodźców na wyspie Chios w Grecji. Jeden z Syryjczyków przebywający w ośrodku postanowił w rozpaczliwy sposób zaprotestować na oczach przebywającego w pobliżu dziennikarza BBC. Uchodźca trafił do szpitala w stanie krytycznym.

Jak widać na zamieszczonym w sieci nagraniu, mężczyzna w desperackim proteście targnął się na własne życie. Najpierw mówi coś do otaczającego go tłumu, trzymając kanister pełen benzyny. Chwilę później już stoi w płomieniach. Na filmie widać także, jak na płonącego mężczyznę z akcją ratunkową rzucił się policjant.

Jak podają lokalne media, Syryjczyk nie mógł znieść tego, że odmówiono mu prawa do azylu. Już wcześniej miał rozpaczać z tego powodu, ale w końcu postanowił targnąć się na własne życie.

Uchodźcę i ratującego go policjanta natychmiast przewieziono do szpitala. Imigrant jest w stanie krytycznym. Poważnemu poparzeniu uległo 90% powierzchni jego ciała. Zajmujący się nim lekarze mówią, że potrzeba cudu, by przeżył.

Zobacz również