Tragedia, 11 osób nie żyje, wśród ofiar są małe dzieci. Niewypowiedziany ból mieszkańców, mamy nowe informacje

Tragedia, 11 osób nie żyje, wśród ofiar są małe dzieci. Niewypowiedziany ból mieszkańców, mamy nowe informacje Źródło: pikio

Tragedia zelektryzowała wszystkie media, a w sieci nie brak nagrań z miejsca zdarzenia. Na skutek pożaru w bloku mieszkalnym życie straciło 11 osób, w tym 3 dzieci. Dziś, po kilkunastu godzinach od dramatu, pojawiły się nowe informacje.

Tragedia z minuty na minutę przybierała na sile, a na miejscu pojawiały się kolejne jednostki ratownicze. Dziś w mediach pojawiły się szokujące informacje m.in. na temat pracy służb.

W pożarze zginęło 6 osób, 5 rzuciło się z 12. piętra

Już wczoraj pisaliśmy o tragedii, która rozegrała się tuż przed godziną 18:00 w czeskim Bohuminie, tuż przy granicy z Polską. Niestety, statystyki są przerażające - nie żyje 11 osób, w tym 3 dzieci, a 10 mieszkańców bloku mieszkalnego jest rannych. Oprócz tego obrażeń doznał policjant i 2 strażaków. Pożar wybuchł w mieszkaniu na 11. piętrze. Każdy próbował się uratować - 6 mieszkańców tego piętra zmarło, a z 12. piętra skakały kolejne osoby. Świadkowie widzieli płonące sylwetki ludzi, którzy stali na parapetach i podejmowali decyzję o skoku. 5 mieszkańców postanowiło rzucić się w dół, niestety ze skutkiem śmiertelnym.

Teraz pojawiły się nowe informacje odnośnie tragedii dotyczące pracy służb. Wiadomo, że policja była na miejscu już po 2 minutach, a funkcjonariusze od razu zatrzymali osobę, która mogła być odpowiedzialna za pożar. Wstępne informacje mówią o podpaleniu mieszkania przy pomocy benzyny - miało się to stać po sąsiedzkiej sprzeczce. Z kolei gorzkie słowa padły pod adresem strażaków.

Tragedia wywołała dyskusję wśród lokalnych mieszkańców. Pojawiły się zarzuty

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Lokalne czeskie media podawały wczoraj, że straż pożarna przyjechała na miejsce w ciągu 6 minut. Świadkowie wypadku mieli jednak spore zastrzeżenia co do pracy służb. Według jednego z mężczyzn tylko stali i nic nie robili.

- Oni byli tu zbyteczni - krótko skomentował świadek. Na te zarzuty odpowiedział dyrektor morawsko-śląskiej Straży Pożarnej, Vladimir Vcek.

Dzisiaj grzeje: 1. Mamy potwierdzenie, ksiądz zakażony koronawirusem. Sanepid pilnie szuka uczestników mszy
2. Koronawirus w parku rozrywki odwiedzanym przez tysiące Polaków. Sanepid wydał pilne ogłoszenie
3. Pilny komunikat Ministerstwa Zdrowia. Dotyczy wszystkich Polaków, trzeba się dostosować

- Chciałbym sprostować informacje, które się pojawiały wczoraj, że strażacy przyjechali za późno. Zgodnie z przepisami dwie jednostki miały tu być do dziesięciu minut, natomiast tutaj już te jednostki pojawiły się do pięciu minut. Odrzucam zatem wszelkie spekulacje, że strażacy przyjechali za późno. Te opinie są niesprawiedliwe i mogą wynikać z braku wiedzy o naszej pracy. Nie można twierdzić, że strażacy stali i nie wiedzieli co mają robić - mówił Vladimir Vcek podczas rozmowy z dziennikarzami.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Jest komunikat w sprawie organizacji roku szkolnego. MEN już nic nie ukrywa
  2. Potwierdził się najczarniejszy z możliwych scenariuszy. Niestety, nie żyje
  3. Ekspert zdradził, co czeka Polaków w następnym tygodniu. Nie ma wątpliwości, będzie źle
  4. Kobieta chciała zaparkować przed blokiem. Sąsiedzi natychmiast zaczęli nagrywać, nie mogli powstrzymać śmiechu
  5. Michel Moran z „MasterChefa” ma za sobą osobisty dramat. Nikt nie wiedział, co spotkało jego ukochane dziecko, bardzo przykre

Źródło: TVN24

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News