Topowy prawicowy publicysta ma już dość. Odwraca się od PiS-u

Topowy prawicowy publicysta ma już dość. Odwraca się od PiS-u Źródło: fot. Wikimedia Commons/Piotr Drabik

Chwilę to trwało, ale coraz więcej publicystów i dziennikarzy kojarzonych z popieraniem PiS-u krytykuje partię rządzącą. Rząd jest krytykowany za ruchy związane z reformowaniem sądów, a także za kampanię "Sprawiedliwe sądy", której formalnie nie jest organizatorem.

Rafał Ziemkiewicz w bardzo wielu kwestiach chwalił rząd. Niejednokrotnie podkreślał różnice w rządzeniu przez PiS i koalicję PO-PSL. Ostatnio jego entuzjazm dla partii Jarosława Kaczyńskiego trochę przygasał. Teraz jednak ostro zaatakował rząd. - Do rzygania wciąż jeszcze daleko, ale właśnie zacząłem odczuwać pierwsze mdłości - skomentował działania rządu PiS-u Ziemkiewicz. Odnosiło się to przede wszystkim do tzw. afery billboardowej. Nie jest to pierwszy raz, kiedy wokół partii rządzącej dzieją się niedobre rzeczy. Dotąd jednak zawsze prezes PiS-u brał sprawy w swoje ręce i jakoś wyprowadzał partię z kłopotów. Tym razem sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Prezes Kaczyński nie tylko nie ukarał osób odpowiedzialnych za wzięcie na kampanię "Sprawiedliwe sądy" pieniędzy z budżetu. Ponadto wyrażał pretensje do Beaty Szydło za to, że nie wzięła kampanii w obronę. - Komendant skierował swój gniew przeciwko tym, którzy nie poszli w zaparte i nie chcieli należycie - czyli ze wszystkich sił - wesprzeć kampanii demaskującej skrytych pod togą złodziei kiełbas i pendrajwów - krytykuje Kaczyńskiego publicysta. Równocześnie Rafał Ziemkiewicz wychwala Pawła Kukiza, który, jak twierdzi, z pewnością nie pozwoliłby na taką sytuację. Podkreśla, że gdyby ktoś przedstawił mu propozycję takiego pomysłu na wyciągnięcie publicznych pieniędzy, "Paweł we właściwej sobie stylistyce wyjaśniłby takiemu osobnikowi, przez kogo i w jakich okolicznościach został poczęty, a potem kazałby mu spierdalać". Źródło: wiadomosci.wp.pl

Następny artykuł