Mackiewicz przed śmiercią zrobił tylko jedną rzecz. Szokujące doniesienia

Mackiewicz przed śmiercią zrobił tylko jedną rzecz. Szokujące doniesienia Źródło: fot. facebook.com/czapkins/

Tomasz Mackiewicz poniósł śmierć, która wstrząsnęła całą Polską, ale głośno o niej było także na świecie. Tragiczne wydarzenia na Nanga Parbat obserwowało tysiące rodaków oczekujących na wiadomość o ostatecznym powodzeniu akcji ratunkowej. Ta niestety nigdy nie nadeszła. Okazuje się, że pomimo tak wielkiej akcji medialnej, śmierć himalaisty cały czas skrywa wiele tajemnic.

Tomasz Mackiewicz był człowiekiem gór, który został przez nie zabrany. Nanga Parbat, jego nemezis, wygrała z nim tę ostateczną walkę. Pomimo wielkich chęci ocalenia swojego kolegi, reszta załogi pozostawała bezsilna względem niszczycielskich sił matki natury. Na jaw wyszły kolejne okoliczności śmierci, które rzucają nowe światło na próbę ucieczki przez koszmarnymi warunkami pogodowymi na ośmiotysięczniku.

Tomasz Mackiewicz zrobił to tuż przed śmiercią

Nikt nie był w stanie uratować Tomasza Mackiewicza bez narażania zdrowia i życia pozostałych członków wyprawy. Ostatnie chwile z polskim himalaistą przeżyła jego górska partnerka, Elisabeth Revol. Ta robiła, co mogła, aby doprowadzić go do miejsca, w którym mogliby liczyć na pomoc. Niestety Francuzka przeliczyła swoje możliwości i udało jej się dociągnąć Mackiewicza jedynie na wysokość 7250 metrów, gdzie zostawiła go w lodowej jamie. Następnie udała się na 6700 metrów, czyli wysokość, na której mogła spotkać się z ekipą ratunkową. Taki obraz spraw nie przedstawia jednak całej walki polsko-francuskiej pary o przetrwanie. Na portalu Americanalpineclub.org opublikowano nowe szczegóły dotyczące finalnej walki himalaistów z żywiołem. W materiale pojawiają się wzmianki świadczące o tym, że na niedługo przed śmiercią Mackiewicz zażył dużą dawkę substancji o nazwie deksametazon. Czym jest ta tajemnicza substancja?



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nowe fakty nt. Mackiewicza

Deksametazon jest bardzo silnym lekiem, którym Mackiewicz dysponował ze względu na wcześniejszą chorobę wysokościową. Substancja nie jest wskazana w przypadku nadciśnienia tętniczego, niewydolności nerek i cukrzycy. Naturalnie nie powinno zażywać się jej w zbyt dużych ilościach. Według wcześniej wspomnianego portalu, po dotarciu na wysokość 7000 metrów siły kompletnie opuściły Mackiewicza. Himalaista w tamtym momencie miał już wielkie problemy ze wzrokiem i wystąpiły u niego objawy obrzęku płuc. Był tak wycieńczony i odmrożony, że nie był w stanie wykonać samotnie kilku kroków, co podkreślała Revol w telefonach alarmowych. Z każdą kolejną minutą Francuzka zauważała kolejne poważne problemy, stwierdziła m.in. początkowe stadium obrzęku mózgu. Wtedy Mackiewicz miał zażyć nie jedną, a cztery tabletki Deksametazonu za jednym razem. Taka dawka miała chociaż przez jakiś czas przywrócić mu możliwość funkcjonowania. Niestety ten plan nie pomógł Revol w uratowaniu swojego partnera. Tomasz Mackiewicz zginął pod Nanga Parbat 26 stycznia. ZOBACZ TAKŻE
  1. Mamy informacje o stanie polskich górników po wypadku w Czechach. To prawdziwy cud! 
  2. Dwóch nastolatków z Polski chciało zabić księcia Harry’ego! Przerażenie na Wyspach 
  3. Służby w Polsce biją na alarm! W najbliższych dniach zachowajcie szczególną ostrożność 
  4. Dorota Szelągowska z partnerem. Fani osłupieli widząc kim on jest
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News