Bliscy Mackiewicza mają już dość. Nie dają im normalnie żyć

Bliscy Mackiewicza mają już dość. Nie dają im normalnie żyć Źródło: fot. Facebook

Tomasz Mackiewicz zginął w styczniu bieżącego roku tuż po tym, jak wraz z Elizabeth Revol zdobył szczyt Nanga Parbat. Silne dolegliwości, takie jak ślepota śnieżna i choroba wysokościowa, nie pozwoliły mu zejść do punktu, z którego mogliby odebrać go ratownicy. Uratowano jedynie Francuzkę, Polak zginął w górach, które tak kochał. W ostatnim czasie czescy himalaiści znów przypomnieli o tragicznej historii. Teraz komentarz w tej sprawie wydali bliscy - mają dosyć.

Tomasz Mackiewicz pozostał w górach - nie udało się do niego dotrzeć ze względu na warunki pogodowe. Obecnie ciało Polaka znajduje się na dużej wysokości, trudno więc byłoby przetransportować je na ziemię. Nie wiadomo również, gdzie dokładnie znajduje się Mackiewicz, prawdopodobnie przysypany grubą warstwą śniegu. W minionym tygodniu czescy himalaiści ogłosili światu, że znaleźli namiot zaginionego Polaka. Miał on wystawać zaledwie 30 centymetrów nad powierzchnią śniegu, jednak Czesi byli przekonani, że to właśnie na tej wysokości pozostał Tomek. - Widać było ok. 30 cm tego namiotu, który został po prostu zasypany śniegiem i przykryty lodem. Można było tam skręcić i nawet lekko odkopać pokrywę śnieżną i próbować zajrzeć do środka. To dało się zrobić. Fizycznie nie byliśmy aż tak wyczerpani. Jednak proszę nas zrozumieć. Emocjonalnie to był cholernie trudny moment. Przez kilka minut patrzyłem na ten namiot, nie znałem Tomka osobiście, ale w tym momencie czułem, jakbym stracił najlepszego przyjaciela - relacjonował jeden z czeskich himalaiści.

Tomasz Mackiewicz pozostał w górach. Rodzina i bliscy mają dosyć domysłów

Wiadomość o odnalezionym namiocie bardzo szybko dotarła do największych polskich mediów. Choć Czesi nie zrobili zdjęcia, nikt się nie spodziewał, że informacja mogłaby być fałszywa. Teraz jednak głos zabrali bliscy zmarłego himalaisty, którzy twierdzą, że Tomasz Mackiewicz nie znajdował się nawet w namiocie, gdy Elizabeth Revol go zostawiła. - Tomek nie jest w namiocie. To straszne głupoty. Od razu było wiadomo, że jest w szczelinie - podkreślają znajomi Mackiewicza. Partnerka zmarłego Polaka, Anna Solska, nie udzieliła w tej sprawie komentarza. Prawdopodobnie rana, która powstała przez stratę ukochanego, jest wciąż zbyt duża. Nie wiadomo, czy partnerka chciałaby, aby ciało Tomka zostało sprowadzone na ziemię. Himalaiści są przywiązani do gór - większość z nich w przypadku śmierci, wolałaby zostać w nich na zawsze.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Skandal na obchodach wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. Ręce opadają
  2. Zapomniany polski muzyk chce zostać politykiem! Może liczyć na wasz głos?
  3. Słowa Leszka Millera na pogrzebie syna rozrywają serce. To straszne
  4. Te zwierzaki strasznie cierpią przez Twoją głupotę! To musi się skończyć
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News