Tomasz Mackiewicz był człowiekiem gór i tam też poniósł tragiczną śmierć. Pomimo licznych prób, które podejmował, Nanga Parbat pozostała niepokonana. Wygrała nawet tę ostatnią batalię, którą przypłacił własnym życiem.

Tomasz Mackiewicz stał się jednym z bohaterów początku tego toku, kiedy po raz kolejny wyruszył w Himalaje celem pierwszego zimowego zdobycia Nanga Parbat. Jego siódme podejście zakończyło się możliwie najgorszym scenariuszem. Dopiero po kilku miesiącach od śmierci himalaisty można zapoznać się ze wszystkimi szczegółami akcji ratunkowej, która miała uratować mu życie.

Tomasz Mackiewicz – nieznane szczegóły akcji ratunkowej

W historii ostatnich godzin Tomasza Mackiewicza wciąż jest sporo niedopowiedzeń. Wiele osób przedstawia wersje wydarzeń, które różnią się między sobą, a niektórzy wcale nie chcą zabierać głosu. Wszystkie te głosy ma uporządkować książka „Czapkins. Prawdziwa historia Tomka Mackiewicza”.

– To pierwszy raz, gdy ta niezwykła historia zostanie opowiedziana od początku do samego końca i z nieznanymi opinii publicznej szczegółami – powiedzieli autorzy książki serwisowi Wirtualna Polska.

O jakie konkretnie szczegóły chodzi? Przede wszystkim Dominikowi Szczepańskiemu jako pierwszemu udało się porozmawiać z najbliższymi Mackiewicza, m.in. jego żoną Anną i Elisabeth Revol, z którą wyruszył na ostatnią w swoim życiu wyprawę. Nie brakuje również szczerych rozmów z członkami ekipy ratunkowej spod K2: Adamem Bieleckim, Jarosławem Botorem, Denisem Urubko i Piotrem Tomalą.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polacy w Niemczech zaginęli bez śladu. Poznajesz ich? Możesz pomóc

Tomasz Mackiewicz od początku wyróżniał się na tle innych pasjonatów wspinaczki. Nie stały za nim wielkie pieniądze, a czysta pasja do gór.

– Kiedy Tomek zaczynał, zamiast lin miał przecenione sznurki ze sklepu rolniczego i życiorys jak nerwowy kardiogram naznaczony zwycięstwami i porażkami. Wśród himalaistów do końca pozostał outsiderem. Nie skończył kursów wspinaczkowych, nie miał pieniędzy ani sponsorów, w drodze na szczyt nie wspierało go grono pomocników – powiedział autor książki.

Jego tragiczna śmierć poruszyła nie tylko kolegów po fachu, ale też tysiące polaków. Kiedy trzeba było uzbierać pieniądze na zorganizowanie helikoptera ratunkowego, pełna kwota została zgromadzona po ośmiu godzinach. Kiedy było wiadomo, że himalaisty nie da się uratować, to ludzie nadal przelewali pieniądze. Na poczet zapewnienia godnej przyszłości trójce dzieci Mackiewicza zebrano ponad 160 tysięcy euro.

– Cały czas jestem w kontakcie z mnóstwem ludzi, których kompletnie nie znam, a od których dostaję bardzo dużo dobra – powiedziała pod koniec wakacji Anna Solska w rozmowie z Wirtualną Polską.

Książka „Czapkins. Prawdziwa historia Tomka Mackiewicza” zawierająca m.in. nieznane szczegóły z akcji ratunkowej pod Nanga Parbat ukaże się dokładnie 23 stycznia.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Tak niebezpiecznie za rządów PiS jeszcze nie było! Służby biją na alarm 
  2. Kozidrak nie wytrzymała. Wpadła w płacz przed kamerami 
  3. Martyna Wojciechowska w wielkim niebezpieczeństwie! Śmierć zagląda jej w oczy 
  4. Znaki zodiaku i ich ukryte supermoce. Będziesz w SZOKU!

O czym Benedykt XVI nie mówił. Mroczne tajemnice i szokujące fakty

Zobacz również