Druzgocące szczegóły śmierci Tomasza Mackiewicza. "Krew nie przestawała wypływać mu z ust"

Druzgocące szczegóły śmierci Tomasza Mackiewicza. "Krew nie przestawała wypływać mu z ust" Źródło: Fot. Facebook / Tomek Czapkins Mackiewicz

Tomasz Mackiewicz - te nazwisko zna niemal każda osoba w Polsce. Mężczyzna zasłynął swoją odważną wyprawą na Nanga Parbat, która zakończyła się tragedią. Chociaż od jego śmierci minął już ponad rok, to historia ta wciąż porusza wiele osób. O tym, jak umierał Tomek, opowiedziała jego narzeczona.

Tomasz Mackiewicz przez wiele lat marzył o tym, żeby zdobyć szczyt Nanga Parbat. Mężczyzna próbował zrobić to kilka razy, ale dopiero przy ostatnim podejściu mu się to udało. Niestety, za swoje marzenia musiał przypłacić życiem.

Tomasz Mackiewicz coś przeczuwał

Czapkins związany był z Anną Solską - Mackiewicz. Para nie zdążyła wziąć ze sobą ślubu, ale kobieta na cześć swojego niedoszłego męża przyjęła jego nazwisko. W jednym z wywiadów Anna wyznała, że Tomek zachowywał się tak, jakby przeczuwał najgorsze - był niespokojny, nadwrażliwy i bardzo milczący. - Pamiętam jedną z rozmów z moim przyjacielem, który niepokoił się tym, że Tomek tym razem tak rzadko się kontaktuje. Podczas wcześniejszych wypraw na Nangę dzwonił przecież kilka razy w tygodniu, a teraz milczy. Podczas tej wyprawy nasza więź była słabsza niż zazwyczaj. (...) Nawet Eli mówiła, że Tomek inaczej się zachowywał: był niespokojny, nadwrażliwy, bardziej milczący niż zazwyczaj. Tak jakby przeczuwał coś złego - szokująco wyznała kobieta. Pani Anna w wywiadach niejednokrotnie wspominała również o tym, że bardzo żałuje tego, że nie zdążyli przypieczętować swojej miłości przysięgą małżeńską.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Krew nie przestawała wypływać mu z ust"

O tym, jak umierał Tomasz Mackiewicz, opowiedziała jego towarzyszka podróży - Elisabeth Revol. Kobieta wyznała, że widok umierającego wspinacza był drastyczny - zaczął on zamarzać, a z jego ust nieustannie toczyła się krew. Jego szanse na przeżycie były niemal zerowe. - W pewnym momencie nie mógł już oddychać, zdjął osłonę, którą miał na ustach i prawie natychmiast zaczął zamarzać. Jego nos stał się niemal natychmiast biały, podobnie ręce i stopy. Krew nie przestawała wyciekać z jego ust. Symptomy ogólnej opuchlizny, będącej ostatnią fazę choroby wysokościowej, hipoksji hipobarycznej, która jest konsekwencją przebywania na dużej wysokości i niedotlenienia, wskazywały, że szanse na przeżycie Tomasza są niewielkie - opowiadała Elisabeth.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Klienci wściekli na Biedronkę. Kolejny przypadek robactwa w jedzeniu
  2. Lidl wyruszył właśnie z nową promocją. Sieć zaorała konkurencję
  3. Mąż spikerki TVP Edyty Wojtczak zniknął 40 lat temu. Po latach wyszło, co się z nim działo
  4. Jaka fryzura odmładza po 50? Inspiracje dla dojrzałych kobiet
  5. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  Źródło: Pomponik Następny artykuł