To tam umarł Mackiewicz. Himalaiści pokazali wstrząsające zdjęcie

To tam umarł Mackiewicz. Himalaiści pokazali wstrząsające zdjęcie Źródło:

Tomasz Mackiewicz zmarł w styczniu 2018 roku. To właśnie wtedy, po zdobyciu szczytu Nanga Parbat, nie udało mu się zejść z powrotem. Ostatnio podczas wyprawy na górę, czescy himalaiści przyznali, że znaleźli namiot, w którym prawdopodobnie leżało ciało Mackiewicza. Teraz podzielili się resztą wrażeń i wstrząsającym zdjęciem z wyprawy.

Tomasz Mackiewicz został w ukochanych przez siebie górach na zawsze. Wspinaczka na Nanga Parbat była jego wielkim marzeniem - nie spodziewał się jednak, że nigdy nie powróci do domu. Podczas schodzenia zaczęły mu doskwierać liczne dolegliwości, między innymi ślepota śnieżna i choroba wysokościowa. Dodatkowo pogoda miała bardzo szybko ulec zmianie. Mackiewicz nie dał rady zejść do punktu, w którym mogły go odebrać helikoptery ratunkowe. Ekipa zabrała jedynie Elizabeth Revol, jego towarzyszkę w podróży. Czescy himalaiści, którzy w ostatnim czasie zorganizowali wspinaczkę na Nanga Parbat, dokonali po wielu miesiącach przełomowego i jednocześnie przerażającego odkrycia. Na wysokości, na której Revol zostawiła Mackiewicza, odnaleziono namiot zakopany pod śniegiem. Czesi nie zdecydowali się jednak na jego odkopanie. To jednak tam spoczął polski himalaista. - Znaleźliśmy pozostałości po kilku wyprawach. Zawsze w górach tak jest. Natomiast kilkanaście metrów od drogi, którą szliśmy, zauważyliśmy szczyt namiotu. Był prawie cały zasypany. Można było tam skręcić i nawet lekko odkopać pokrywę śnieżną i próbować zajrzeć do środka. To dało się zrobić. Fizycznie nie byliśmy aż tak wyczerpani. Jednak proszę nas zrozumieć. Emocjonalnie to był cholernie trudny moment - tłumaczy się jeden z himalaistów w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl.

Tomasz Mackiewicz - odkryto namiot na Nanga Parbat! Czesi dzielą się wstrząsającym opisem i zdjęciem

Dla czeskich himalaistów był to naprawdę ciężki moment. Wiedzieli, że widok ciała może ich tylko wybić z dalszej podróży w dół. - Przez kilka minut patrzyłem na ten namiot, nie znałem Tomka osobiście, ale tam i w tym momencie czułem, jakbym stracił najlepszego przyjaciela. Tomek osierocił trójkę dzieciaków, ja mam dwójkę. Rozkleiłem się. Po drugie, schodząc z okrutnej Nangi, naprawdę ostatnią rzeczą, jaką chcesz zobaczyć, jest ciało innego człowieka. To nie byłoby dobre dla naszej psychiki, która i tak była na granicy wytrzymałości. Dlatego nie odważyliśmy się tam pójść - tłumaczą się himalaiści w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl. Czesi opublikowali również łamiące serce zdjęcie, na którym widać coś na kształt "pomnika" dla Tomasza Mackiewicza. Jest to wspomnienie, którzy widzą wszyscy rozpoczynający wspinaczkę na Nanga Parbat. Himalaiści są zdania, że ściągnięcie Tomasza Mackiewicza na dół jest możliwe, jednak nie są pewni, czy sam miłośnik gór by tego chciał.



  1. Policjanci musieli aresztować swoich kolegów z pracy. To, co robili, jest obrzydliwe
  2. Skandal! Bezczelne słowa egzaminatora ś.p. Angeliki w sądzie
  3. Trump zaprosił Dudę tylko po to, żeby go ośmieszyć!
Następny artykuł