Tomasz Lis osiągnął poziom dna. Te słowa będą się z nim ciągnąć do końca życia

Tomasz Lis osiągnął poziom dna. Te słowa będą się z nim ciągnąć do końca życia Źródło: fot. Youtube/@Tomasz Lis

Tomasz Lis już dawno nie popisuje się jako dziennikarz. Teraz jednak osiągnął poziom dnia. Bezczelnie porównał innego dziennikarza do... Adolfa Hitlera.

Profesjonalny dziennikarz powinien być bezstronny i możliwie jak najbardziej obiektywny. Niestety, Tomasz Lis nie reprezentuje żadnej z tych cech. ZOBACZ TAKŻE: Nieoczekiwana decyzja Błaszczaka. Polskie wojsko wraca do Iraku

Tomasz Lis osiągnął dno

Tym razem naprawdę osiągnął poziom dna. Porównał innego dziennikarza do Hitlera. To jeszcze bardziej niesmaczne, kiedy weźmie się pod uwagę szalejące ostatnio w Polsce afery z neonazizmem w tle. - Nie jest pierwszym, który mówił o żydowskich parchach i przegrał bitwę o Anglię - napisał na swoim Twitterze Lis, odnosząc się do osoby Rafała Ziemkiewicza - Jest to kolejny przykład zdziczenia oraz coraz bardziej brutalnego języka jakim posługuje się Tomasz Lis. Porównanie Rafała Ziemkiewicza do Hitlera – bo takie jest przecież proste dopowiedzenie tego, co wynika z jego słów – jest tak skandaliczne, że aż trudno znaleźć właściwe słowa - tak skandaliczne słowa Lisa skomentował red. nacz. "Newsweeka" Paweł Lisicki. ZOBACZ TAKŻE: Gessler poniosła życiową porażkę. Nie chce o tym mówić

Niestosowny komentarz

Trudno się z nim nie zgodzić. Jeśli rozpoznawalny dziennikarz potrafi powiedzieć coś takiego, to jest to co najmniej niestosowne. Wpis Tomasza Lisa to komentarz do niedawnego ataku na Rafała Ziemkiewicza ze strony posłanki Rupy Huq, która zaapelowała do brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych, aby zabronić publicyście przyjazdu do Wielkiej Brytanii. ZOBACZ TAKŻE: Co za ciało! Słynna polska dziennikarka w Playboyu

Sprawa Ziemkiewicza

Posłanka Hug zarzuca Ziemkiewiczowi, że ten propaguje rasizm i nazizm. Jak się później okazało, publicyście wymówiono po tym apelu wszelkie rezerwacje, jakich dokonał z myślą o swoim wyjeździe do Wielkiej Brytanii. - Po wizytach smutnych panów wszystkie lokale gdzie miały odbywać się spotkania – nawet rezerwacja restauracji na kolacje – zostały dziś wieczorem wymówione. Uznaliśmy z organizatorem, że nowych już załatwić się nie da zwłaszcza w tej atmosferze, więc nie lecę - skomentował to Ziemkiewicz. Źródło: dorzeczy.pl Następny artykuł