Tomasz Lenz w ubiegłym roku stał się stroną w bardzo głośnej sprawie. Poseł PO został oskarżony o pobicie Józefa Leśniaka, który należy do partii PiS. Teraz po długich miesiącach prokuratura nareszcie zajęła stanowisko w tej sprawie.

Wszystko miało miejsce w nocy z 18 na 19 lipca 2017 roku. Wtedy właśnie w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, który już wtedy budził wiele kontrowersji. Dodatkowo przed budynkiem parlamentu trwała demonstracja sprzeciwiająca się reformom wprowadzanym przez PiS.

Według relacji Leśniaka poseł Lenz miał do niego podejść, a następnie uderzyć go ręką w plecy. Członek PiS zgłosił całą sprawę do prokuratury, która dotąd badała to zajście.

– Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3 – czytamy w kodeksie karnym.

Tomasz Lenz uderzył posła PiS

Po długich miesiącach badania całego zajścia warszawska prokuratura w końcu zajęła konkretne stanowisko w sprawie Leśniaka i Lenza. Teraz zdecydowano o umorzeniu całego postępowania ze względu na wrak znamion dokonania czynu zabronionego.

– Nie ulega wątpliwości, że Józef Leśniak doświadczył przemocy fizycznej (…), tym niemniej nie sposób przyjąć, że doświadczył tego zachowania podczas wykonywania obowiązków służbowych, a tym bardziej w związku z pełnieniem obowiązków służbowych – wyjaśnia prokurator.

Wedle informacji podanych przez portal niezależna.pl poseł Leśniak zaskarżył decyzję o umorzeniu sprawy. Teraz o wszystkim zadecyduje sąd.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jerzy Urban zagłosuje na Jakiego! Musicie poznać powód
  2. To koniec marzeń Błaszczaka. Za słowa o „sodomitach” słono zapłaci
  3. Żona Kurskiego przerywa milczenie! „Życie z Jackiem nie jest łatwe”

Te afery WSTRZĄSNĘŁY polską polityką!


Największe upadki w polskiej polityce [ZDJĘCIA]

źródło: dziennik.pl

Zobacz również