Ujawniono tożsamość 2 mężczyzn z zatopionego w okresie świątecznym samochodu. Śmierć pięciorga osób w tym wypadku wstrząsnęła całym krajem. Ten postęp w śledztwie zupełnie zmienia całą sprawę. 

Wciąż pojawiają się nowe informacje w sprawie tej tragedii. 3 nastolatki z Tryńczy wyszły z domu ok. 16, by spotkać się ze znajomymi i już nie wróciły. Znaleziono je potem martwe w samochodzie w rzece, wraz z dwoma młodymi mężczyznami. Jak stwierdzono wszyscy zmarli w wyniku utonięcia i nie mieli widocznych śladów obrażeń na ciele. Wielu nie znając okoliczności zdarzenia obwinia o tę tragedię młodych mężczyzn – czy słusznie?

ZOBACZ TAKŻE: Kraków: tragiczny wypadek w Wigilię. Musiał interweniować helikopter

Wielki przełom

Po bardzo trudnym dochodzeniu, śledczy wreszcie dokonali ogromnego przełomu – ustalono tożsamość mężczyzn. To zmienia wszystko. Od teraz bowiem będzie można się skupić na ustalaniu przyczyn śmierci. Dzięki odkryciu wiadomo też na pewno, że nie mieliśmy do czynienia z porwaniem.

Auto należało do znalezionego w nim 24-letniego Sławomira G. Chłopak kupił je dosłownie dwa dni przed tą tragedią.

Za życia pracował za granicą, do Polski przyjechał na krótko. Drugi mężczyzna to 27-letni Bogusław. Dla jego rodziców śmierć syna była szczególnie wielkim ciosem, bowiem parę lat wcześniej jego młodszy brat został śmiertelnie pobity na dyskotece. Bogusław również mieszkał za granicą, do Polski przyjechał na Święta. Pani prokurator Marta Pętkowska twierdzi, że wszyscy pasażerowie byli w szoku w momencie wypadku, a ich walka o życie mogła trwać góra dwie minuty. Natomiast strażak z Tryńczy twierdzi, że samochód musiał pędzić i przekoziołkować do rzeki. Tylko jedna osoba z samochodu miała zapięte pasy. To był z pewnością przerażający wypadek.

ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda „Barw Szczęścia” miała okropny wypadek. Oby z tego wyszła

Źródło: wiadomosci.wp.pl

11 straszliwych chorób, w których istnienie nie uwierzysz


12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Zobacz również