Świat finansów i ekonomii jest niesamowicie wręcz skomplikowany. Złożone instrumenty finansowe i rządzące gospodarką mechanizmy przerastają umysły większości polityków świata, a co dopiero mówić o przeciętnych zjadaczach chleba. Ogromne pieniądze oraz aura odizolowania środowiska finansjery sprawiają, że dookoła banków narosły setki teorii spiskowych. Najbardziej kontrowersyjnym z nich wszystkich jest oczywiście Goldman Sachs.

GS doradza rządom, miliarderom i wielkim firmom ale zarabia także na spekulacjach walutowych. W banku zatrudniony był między innymi były premier Polski, Kazimierz Marcinkiewicz, do 2007 roku poseł PiS.

Goldman Sachs to nie tylko wymarzone miejsce pracy tych, którzy marzą o zarabianiu milionów. To także jedna z instytucji, które bez przerwy stają się wodą na młyn zwolenników teorii spiskowych. I choć zwykle ci ostatni są wyśmiewani, to tym razem mieli rację i przyznają to nawet największe media świata.

Już od dłuższego czasu nieoficjalnie mówiono, że GS wspiera socjalistyczny reżim Nicolasa Maduro. Teoria ta początkowo była wyśmiewana poza forami internetowymi, ale w obecnej sytuacji trudno z nią dyskutować

Dzisiaj najpopularniejsze i najbardziej prestiżowe portale informacyjne świata (m. in. Reuters i Wall Street Journal) podały, że Goldman Sachs zakupiło przez pośrednika obligacje państwowego potentata paliwowego Petroleos de Venezuela o nominalnej wartości 2,8 miliarda(!) dolarów. Co więcej, za każdego dolara długu GS zapłaciło ledwie… 31 centów. Teraz nie ma już więc wątpliwości, że teoria spiskowa o interesach rządu Wenezueli pod wodzą Maduro oraz Goldman Sachs jest po prostu faktem.

...

Zobacz również