Barack Obama skrytykował działania polskich władz wokół Trybunału Konstytucyjnego i wyraził zaniepokojenie sytuacją w Polsce. Okazuje się, że prezydent USA został namówiony do wystąpienia i publicznej krytyki polskich władz przez Madeleine Albright. 

Albright to amerykańska dyplomatka, która urodziła się w żydowskiej rodzinie w Czechosłowacji. W 1996 roku została nominowana przez Billa Clintona na stanowisko sekretarza stanu. Była pierwszą kobietą na tym stanowisku. Jako druga objęła je Condoleezza Rice.

– Sądzę, że jest to bardzo ważne, aby istniało jasne przesłanie, że NATO nie jest tylko sojuszem wojskowym, ale jest także sposobem na wspieranie wspólnych wartości. Należało to powiedzieć – powiedziała Madeleine Albright w rozmowie z Financial Times.

Jak wynika ze słów Albright, na jej decyzję o przekonaniu Baracka Obamy do podniesienia tematu Trybunału Konstytucyjnego, miało wpływ spotkanie z działaczami Komitetu Obrony Demokracji. Według dziennikarzy „FT”, była to jej „misja rozpoznawcza”.

Financial Times przekonuje, że krytyka Baracka Obamy pod adresem polskich władz była „na tyle mocna, że prawicowi politycy początkowo woleli milczeć„.

Z kolei „Washington Post” oburzył się, że TVP miało zniekształcić przekaz Baracka Obamy na temat stanu demokracji w Polsce.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Zobacz również

...