To on zabił Osamę Bin Ladena. Teraz zdradza szczegóły akcji

To on zabił Osamę Bin Ladena. Teraz zdradza szczegóły akcji Źródło: fot. Wikimedia Commons

Akcja wymierzona w przywódcę Al Kaidy, wroga Ameryki numer 1, obrosła już legendą. Akcja przygotowywana przez wiele lat, poszukiwania, wreszcie odnalezienie i zabicie Osamy bin Ladena stały się sztandarową akcją militarną USA.

Zdjęcie prezydenta Obamy w otoczeniu najbliższych współpracowników, którzy oczekują na wynik akcji, obiegło świat. O całej operacji nakręcono dokument, napisano książki, powstał nawet pełnometrażowy film. Osama bin Laden stał się ikoną światowego terroryzmu, a jego zabicie było bodaj największym współczesnym sukcesem militarnym USA. Na światło dzienne wychodzą kolejne szczegóły operacji "Włócznia Neptuna", jak nazwano akcję poszukiwania i zabicia przywódcy Al Kaidy. Teraz poznajemy zwierzenia amerykańskiego marine Roberta O'Neilla. To on oddał śmiertelne strzały, które zakończyły epokę terrorystycznej działalności bin Ladena. - Spojrzałem w prawo w stronę drugiego pokoju. Osama Bin Laden stał tuż obok wejścia, naprzeciw łóżka. Był wyższy i szczuplejszy niż to sobie wyobrażałem. Tak samo jego broda - krótsza, a włosy bardziej siwe - referuje w swojej książce "The Operator" O'Neill. Z opowieści byłego żołnierza wynika, że wszystko trwało bardzo krótko. On sam nie wahał się ani chwili. Wiedział, po co tam przybył i jakie jest jego zadanie. - Naprzeciw niego stała kobieta. Ręce trzymał na jej ramionach. Decyzję podjąłem w mniej niż sekundę. Wycelowałem ponad prawym ramieniem kobiety i pociągnąłem dwukrotnie za spust. Bin Laden upadł. Oddałem jeszcze jeden strzał. Tym razem w głowę. Dla pewności - kończy swoją opowieść były wojskowy. Źródło: wiadomosci.wp.pl

Następny artykuł