Niemiecka policja już wie kto jest odpowiedzialny za poniedziałkowy zamach na jednym z jarmarków świątecznych w Berlinie. Wszystko dzięki dzielnemu kierowcy ciężarówki, Łukaszowi Urbanowi.

Niemiecka policja poszukuje w związku z poniedziałkowym zamachem w Berlinie 21-letniego imigranta z Tunezji, Anisa Amri.

Wszystko dzięki polskiemu kierowcy ciężarówki użytej do zamachu, Łukaszowi Urbanowi, który tuż przed śmiercią walczył z terrorystą i ranił go. Podczas walki Tunezyjczykowi z kieszeni wypadły dokumenty, które razem z jego krwią znaleziono w kabinie pojazdu.

ZOBACZ TAKŻE – To był BOHATER! Niemcy żądają pomnika po ujawnieniu szokujących chwil z sekund przed zamachem

Dzięki dokumentom, które znaleziono w ciężarówce udało się ustalić, że Amri był na liście osób stanowiących zagrożenie. Do Niemiec przybył niedawno jako uchodźca z Syrii i uzyskał bardzo szybko pozwolenie na „pobyt tolerowany” – bez azylu. Był już raz aresztowany w przeszłości w związku z innym przestępstwem i zwolniony z racji niewystarczającej ilości dowodów. Cztery miesiące temu zniknął z radaru służb specjalnych.

Terrorysta urodził się w mieście Tatawin w Tunezji, które jest znaną bazą ISIS. Wiadomo również, że Amis Amri posługiwał się kilkoma dokumentami tożsamości.

bh

...

Zobacz również