Dynamika zmian w polskiej polityce nie daje odpocząć zarówno posłom, jak i obywatelom. Tonie koniec rewolucji w rządzie. Oto szokująco sprytne założenie obozu władzy.

Beata Szydło złożyła wczoraj rezygnację ze stanowiska Prezesa Rady Ministrów. Wiadomo już, że jej miejsce zajmie Mateusz Morawiecki, a dziś o godzinie 16. odbędzie się uroczystość przyjęcia rezygnacji premier przez prezydenta RP.  To jednak nie koniec rewolucji.

ZOBACZ TAKŻE: Premier wypalona? Szydło przerywa milczenie

To nie koniec rewolucji

Prawo i Sprawiedliwość planuje, wprowadzić prawdziwie rewolucyjne rozwiązanie w związku ze zmianami w rządzie. Mateusz Morawiecki obejmie urząd premiera, ale przez dłuższy czas nie zmienią się ministrowie. O powodach takiej decyzji wypowiedział się anonimowy członek partii Jarosława Kaczyńskiego.

ZOBACZ TAKŻE: Do sąsiada Polski zbliża się rewolucja. „Jutro może zostać ogłoszony stan nadzwyczajny”

– Wariant rozważany przez prezesa zakłada, że Morawiecki na początku stanie na czele starego rządu. Druga część rekonstrukcji, czyli wymiana ministrów, odbędzie się w styczniu. Gdzie tu logika? Gdybyśmy przeprowadzili wszystkie zmiany teraz, odwołani ministrowie mogliby nie poprzeć nowego rządu albo nie przyjść na głosowanie. Może podburzaliby posłów, którzy są z nimi powiązani? A tak wszystko odbędzie się bezkolizyjnie. Nawet jeśli jakiś minister przeczuwa swoją dymisję, to przecież nie zagłosuje przeciwko rządowi, którego nadal jest członkiem – powiedział.

źródło: Newsweek

Jakie wykształcenie ma Morawiecki? Imponujące! Oto 10 interesujących faktów na jego temat

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!

...

Zobacz również