Dzisiejsze działania militarne przybierają coraz bardziej niekonwencjonalne i zaskakujące formy. Polskie ministerstwo obrony narodowej stara się, by nasza armia dotrzymała kroku potencjalnym przeciwnikom i również sięga po środki, mogące zaskoczyć wrogów. W arsenale naszego wojska niebawem znajdzie się… samobójcza broń.

Niosącymi zniszczenie „samobójcami” będą drony, które, jak podkreśla wiceszef MON Michał Dworczyk, „są produktem 100-procentowo polskim”.

ZOBACZ TAKŻE: Naloty amerykańskich dronów w Somalii

Polskie i sprawdzone

Dworczyk, który był gościem emitowanego w TVP Info programu „Minęła 8” zachwalał technologię, na której opiera się działanie dronów i akcentował, że każdy, nawet najmniejszy podzespół, z którego składają się latający „samobójcy” został wyprodukowany w naszym kraju.

– Te drony zostały sprawdzone już w warunkach bojowych, więc kupujemy sprawdzoną broń dla wojska polskiego. Każdy element, łącznie z częściami wrażliwymi, jest produkowany w Polsce – tłumaczył wiceszef MON.

Michał Dworczyk zachwalał również wysoką jakość oraz nowoczesną technologię, na której oparte są polskie drony. Dodał jednak, że na razie armia dopiero testuje nowy oręż i minie trochę czasu, zanim drony wejdą do masowego użytku.

– Zakłócenie takich dronów jest bardzo trudne. Nie ma obawy, że ktoś np. sprzeda kody źródłowe naszemu przeciwnikowi i wtedy takie drony będą nie do użycia. (…) Opracowujemy system szkoleniowy dla nowej broni. Początkowo będą ją testować jednostki specjalne – mówił wiceminister.

ZOBACZ TAKŻE: CIA będzie mogło bez kontroli mordować za pomocą dronów

Źródło: tvp.info

Kto ma lepszą armię: Polska czy Ukraina? PORAŻAJĄCA różnica!

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Zobacz również