To miała być tylko szybka podróż do mechanika. Polka nie wiedziała, co ją czeka. Kiedy kobieta zaparkowała samochód, już chwilę później był przy niej tłum wściekłych Romów. Doszło do ogromnej bójki. Na miejsce wezwano policjantów, ale ci nie byli w stanie pomóc kobiecie.

Do zdarzenia doszło pod koniec lipca. Pani Wioletta była umówiona z mechanikiem na naprawdę jej samochodu. Kiedy podjechała pod jego zakład, który mieści się obok romskiego osiedla, w kilka sekund jej auto zostało okrążone. Jak mówi jedna z kobiet, która widziała to na własne oczy, „nagle na ulicę wyleciało 30 mężczyzn i zaczęli walić w samochód”.

Jak tłumaczy ofiara, najpierw Romowie zażądali, by natychmiast odjechała. Kobieta chciała jednak dowiedzieć się, skąd te żądania. Wyszła z samochodu i próbowała się porozumieć z mężczyznami. Ci jednak zaczęli skakać po jej samochodzie. Jeden z nich wykręcił jej rękę, a dwie Romki okładały ją po głowie. Dowiedziała się, że atak to kara za to, że „biała kurwa zaparkowała na romskiej ulicy”.

Przyjechałam tutaj do mechanika, nawet nie znam tych gości, jednego tylko z widzenia. Gdy tam stałam, Cyganie nadbiegli i zaczęli tłuc i kopać w mój samochód. Zaatakowali także mnie. Nie słuchali, gdy do nich mówiłam – mówi pani Wioletta.

Świadkowie wezwali na miejsce policję. Kiedy ci zjawili się na ulicy, większość Romów zdążyła uciec do swoich mieszkań. Twierdzą, że od pewnego czasu ich osiedle terroryzuje „banda łobuzów”. Samochód i siedzącą w nim panią Wiolettę mieli wziąć za członka grupy agresorów.

https://www.youtube.com/watch?v=Z7tqpsGbz1U

ZOBACZ TAKŻE:

https://www.youtube.com/watch?v=1CuF_GBTFOQ

...

Zobacz również