Pewnego dnia do pani Elżbiety zadzwonił telefon. Do dziś żałuje, że go odebrała, teraz ostrzega innych

Pewnego dnia do pani Elżbiety zadzwonił telefon. Do dziś żałuje, że go odebrała, teraz ostrzega innych Źródło: Ben White Unsplash.com

Telefon odebrany przez panią Elżbietę był początkiem jej problemów. Gdyby w tamtym momencie nie podniosła jednak słuchawki, jej życie wyglądałoby obecnie zupełnie inaczej. Historia powinna być przestrogą dla innych. To, przez co musi teraz przechodzić, jest prawdziwym dramatem.

Telefon odebrany przez 70-letnią panią Elżbietę sprawił, że wraz z mężem została wplątana w wielkie oszustwo. Chociaż zarówno policja, jak i instytucje ostrzegają przed tego typu zachowaniami, to oszuści wykazują się coraz większą przebiegłością. 

Kiedy odebrała telefon, nie podejrzewała, jak się to skończy

Telefon zadzwonił, kiedy jej męża nie było w domu, ale nawet po tym, jak wrócił, małżeństwo nie podejrzewało, że wzięli ich sobie na cel wyjątkowo sprytni oszuści. Najpierw otrzymała telefon, w którym pracownica poczty poinformowała ją, że pismo z ZUS-u oraz z banku zostały źle zaadresowane i prosi o podanie właściwego numeru posesji. Po jakimś czasie dostała telefon od rzekomego funkcjonariusza CBŚ oraz prokuratora pracującego nad sprawą próby oszustwa z wykorzystaniem danych pani Elżbiety. To był początek ich problemów, ponieważ wykorzystując zaufanie oraz podając policyjne dane do weryfikacji, udało im się wmówić kobiecie, że bierze udział w akcji policyjnej mającej na celu rozbicie szajki przestępców.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Przez wiele dni wysyłano ich do banków

Oszust przez telefon poradził jej, żeby wzięła kredyt i przez to uniemożliwiła złodziejom wzięcie go w jej imieniu. Później otrzymywała dokładne instrukcje co do następnych miejsc, w które ona oraz jej mąż mają się udawać po kolejne pożyczki. Byli w największych bankach i w większości otrzymali wysokie kredyty. Oszuści wiele razy przypominali im, że mają nikomu nie mówić o prowadzonej akcji, a pracownicy banków udzielający im kredytów to tak naprawdę członkowie grupy przestępczej wyłudzających pieniądze od ludzi. Przez kilka dni pobierali pieniądze i zostawiali je w miejscach wskazanych przez rzekomego oficera CBŚ. Pani Elżbieta oraz mąż apelują o pomoc do banków, w których wzięli w imieniu oszustów o pomoc. Sami nie są w stanie spłacić zobowiązań.

Dzisiaj grzeje: 1. Ogromna radość w domu Adama Małysza. Córka przekazała radosną informację, zdjęcie mówi wszystko

2. WHO ostrzega. Zostały wydane nowe zalecenia

Padli ofiarą oszustów

Łącznie zaciągnęli kredyty na kwotę 351 577 złotych wraz z odsetkami. Część banków zdecydowała o zrezygnowaniu z pobierania odsetek, lecz sprawa wciąż jest w toku i na razie konieczne jest spłacanie zobowiązań. Miesięczna rata wynosi 6071,83 zł. Pani Elżbieta co miesiąc dysponuje emeryturą w wysokości 2217,03 zł netto i liczy, że po zgłoszeniu sprawy na policję uda się znaleźć oszustów, których padli ofiarą i odzyskanie choć części pobranej przez ich kwoty.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Wielka radość w domu Adama Małysza. Córka przekazała radosną informację, w końcu się doczekała
  2. Stachursky jednak nie żywił się energią słoneczną? Cała prawda wyszła na jaw, gwiazdor zdradził wszystkie szczegóły
  3. Tragiczne informacje obiegły media. Nie żyje aktor znany z filmu o Bondzie
  4. GIS ostrzega wszystkich Polaków. Duże niebezpieczeństwo, powoduje nudności, bóle głowy i wymioty
  5. Członkini komisji wyborczej przyłapana. Schowała karty do głosowania i nie chciała oddać, interweniowała policja
  6. Nastolatka nagle usłyszała hałas. Zerwała się, w łazience zastała widok, który zapamięta do końca życia

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News