Pan Wiesław został ciężko pobity. Paweł zaszedł go od tyłu, połamał mu czaszkę i nabił krwiaki na mózgu

Pan Wiesław został ciężko pobity. Paweł zaszedł go od tyłu, połamał mu czaszkę i nabił krwiaki na mózgu Źródło: Screen/ Pomagam.pl

Tata Weroniki został bardzo ciężko pobity. Przed atakiem był znanym lokalnym trenerem i społecznikiem, a teraz to on potrzebuje pomocy. O wsparcie apeluje córka mężczyzny i jego rodzina.

- Tata jest oddanym trenerem lekkiej atletyki, który pomimo wielu przeciwności dzielił się swoją pasją z innymi ludźmi, szczególnie poprzez trenowanie młodych zawodników - opowiada Weronika, córka 68-letniego Wiesława Nowaka z Lubartowa, który padł ofiarą brutalnego pobicia.

Wcześniej to on poświęcał czas i energię na pomoc oraz wsparcie potrzebujących, a teraz to on tego potrzebuje.

Tata Weroniki pobity. Prośba o wsparcie

Pan Wiesław prowadził zdrowy, sportowy tryb życia. Aktywnie udzielał się w życiu lokalnej społeczności, był trenerem i prezesem klubu lekkoatletycznego, organizował biegi i zawody, był powszechnie lubiany i szanowany. Niestety, teraz jest w ciężkim stanie, w szpitalu. Ma niedowład prawej części ciała, nie ma z nim kontaktu. Powrót do zdrowia jest możliwy tylko pod warunkiem długiej i kosztownej rehabilitacji.

Przyczyną całego tego dramatu było brutalne pobicie, którego ofiarą stał się pan Wiesław. W nocy z 19 na 20 lipca wyszedł z baru w okolicy jeziora Białka i został zaatakowany. Napastnik uderzył od tyłu. Po pierwszym ciosie pan Wiesław jeszcze próbował uciec, lecz po chwili agresor uderzył kolejny raz. Atak 31-letniego Pawła M. był pełen furii. Niewiele brakło, a zabiłby ofiarę. Ta ostatecznie z połamaną czaszką i krwiakami na mózgu trafiła do szpitala. Teraz potrzebuje pilnej pomocy.

Zbiórka na pomoc dla pana Wiesława

Tata Weroniki przeszedł operację, ale jego stan wciąż jest poważny. Niezbędna jest długa rehabilitacja.

- Złamana kość czaszki, która była efektem dotkliwego pobicia, spowodowała pojawienie się dwóch krwiaków, które wraz z mijającymi godzinami powiększały się i uciskały jego mózg. Lekarze na początku nie dawali mu żadnych szans na przeżycie, ale on się nie poddał i wybudził się ze śpiączki trzy dni po operacji - tłumaczy córka, Weronika.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Kobieta ma świadomość, że teraz warunkiem powrotu do zdrowia i sprawności jest rehabilitacja, a ta jest kosztowna. To dlatego rodzina ofiary zorganizowała internetową zbiórkę funduszy.

- Zwracam się z prośbą do Was, abyście pomogli mojemu tacie stanąć na nogi, powrócić do biegania oraz umożliwić mu normalne życie - prosi Weronika.

Dzisiaj grzeje: 1.Jackowski zapowiedział "chemiczną zagładę" Ziemi. Twierdzi, że jest tylko jeden sposób aby ją powstrzymać

2.Ciemna strona 500 plus. Program wyrządza sporo szkód

Tymczasem napastnik, Paweł M., został schwytany i przyznał się do winy. Napaści dokonał pod wpływem alkoholu. Postawiono mu zarzuty i zastosowano dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Jednak gdy okazało się, że obrażenia, jakie zadał napastnik ofierze są poważniejsze, niż myślano na początku, rozważana jest zmiana zarzutów.

Zbiórka pieniędzy na pomoc panu Wiesławowi i jego rodzinie trwa. Pomóc można na stronie Pomagam.pl

Najlepsze newsy dnia:

  1. Najbardziej TOKSYCZNE połączenia znaków zodiaku! Te pary NIGDY nie będą ze sobą szczęśliwe
  2. Księżna jest śmiertelnie chora! Królewski lekarz ogłosił, że zostało jej tylko kilka lat życia
  3. Tak wyglądało ostatnie pożegnanie Anny Przybylskiej z dziećmi. Mamy serca rozbite na kawałeczki
  4. Koszmarny wypadek na Mazurach. Nieoficjalne: Mąż Agnieszki Szulim ofiarą
  5. Do drzwi Agnieszki zapukała żona jej kochanka. Oniemiała, gdy usłyszała propozycję kobiety
     

Źródło: Fakt

Następny artykuł