Dziecko przekazało ojcu listę rzeczy potrzebnych mu do przedszkola. Tata ją przeczytał i nie wytrzymał

Dziecko przekazało ojcu listę rzeczy potrzebnych mu do przedszkola. Tata ją przeczytał i nie wytrzymał Źródło: pexels.com/Victoria Borodinova

Tata dostał od swojego dziecka listę przyborów niezbędnych w przedszkolu. Zobaczył, co się na niej znajduje i postanowił interweniować. O jego przypadku wie już cała Polska.

Tata dziecka w wieku przedszkolnym otrzymał listę niezbędników na bieżący semestr. Nie był zdziwiony, kiedy jego maluch wręczył mu kartę. Wiedział, że przybory przedszkolne mogą wymagać uzupełnienia. Nie przypuszczał jednak, co znajdzie się wśród wymaganych przedmiotów. Gdy przeczytał otrzymany spis, postanowił działać. Wzburzony wysłał zdjęcie kartki do mediów.

Tata ma dosyć

Tata z Kielc spodziewał się, że jego pociecha może potrzebować kilku przedmiotów, ale przedszkolna lista zawierała wyłącznie artykuły higieniczne. Ich liczba zbulwersowała mężczyznę, który zgodził się zaledwie z kilkoma pozycjami. Trudno było negować zasadność umieszczenia w spisie szczoteczki do zębów, ale litr mydła dla każdego dziecka poważnie go zastanowił. Podobnie oszałamiająca ilość różnego rodzaju papierów: toaletowego, serwetek, chusteczek mokrych i suchych. Postanowił przeprowadzić mały wywiad i dowiedział się, że samorządowe placówki przedszkolne otrzymują dofinansowanie na środki czystości.

- Dzieci codziennie mają przypominane przez wychowawczynie, że mają te rzeczy przynosić. Wychodząc do przedszkola dziecko boi się, że jeszcze nie zaniosło środków czystości i pani będzie się o to pytać - zaznaczył ojciec przedszkolaka. Historię kieleckiego przedszkola nr 25 przekazał lokalnemu portalowi z prośbą o interwencję.

Tata kontra dyrekcja

Z obiekcjami ojca nie zgodziła się dyrektor placówki wczesnooświatowej Jolanta Perlak-Patyńska. Odpowiedziała, że środki czystości są w przedszkolu błyskawicznie zużywane, a ich ilość jest dostosowana do potrzeb podopiecznych. 

- Podstawową rolą tego typu placówek jest funkcja opiekuńczo-wychowawcza, uczymy zatem dzieci, że rączki należy myć dosyć często. To nie tylko mycie przed posiłkami, ale również po korzystaniu z toalety, po spacerze, zajęciach plastycznych i tym podobne. Rzeczywiście środki czystości są nam zapewniane, ale w niewystarczającej ilości - opowiedziała dyrektor przedszkola nr 25.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Kobieta zaznaczyła, że mimo wypisanych na kartkach ilości poszczególnych produktów, nie wymaga od rodziców dostarczenia wszystkich z listy. Zakres rzeczowego wkładu w działalność przedszkola pozostawia każdej rodzinie do samodzielnego wyboru. 

Dzisiaj grzeje: 1. Rodzice opłakiwali śmierć 2-letniego syna przy jego zwłokach. Po 2 godzinach dziecko obudziło się i skierowało do taty prośbę

2. Legendarna polska wokalistka zmarła na ulicy, idąc na zakupy. Ludzie przechodzili obok, nikt jej nie pomógł. Po 13 latach fani wciąż ją opłakują

- Są rodzice, którzy kupują małe mydło, a są tacy, którzy wspomagają nas większą pojemnością, według własnych możliwości. My po prostu nie chcemy oszczędzać na sprawach związanych z higieną dzieci - powiedziała Perlak-Patyńska. 

Kobieta wyraziła zawód, że tata dziecka nie przyszedł najpierw do niej. Gdyby w pierwszej kolejności interweniował u dyrekcji, zostałby pouczony o nieobowiązkowym charakterze wszystkich zakupów.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Lidl pokazał wyniki. Sieć ujawnia też płace, ich wysokość może Cię mocno zdziwić
  2. Najnowsze zdjęcia ciężko chorej aktorki. Wypadły jej wszystkie włosy, jej wygląd rozdziera serce
  3. Gdy zorientowała się, po co naprawdę wziął ślub, było już za późno. Popełniła błąd, który zrujnował kobietę na lata
  4. Walił psem o ziemię, aż ten umarł. "Jeśli wasze psy nie robią tego, co chcecie, to je zjedzcie"
  5. Znaki zodiaku mówią więcej niż najlepszy jasnowidz. Oto największe zagrożenia dla każdego z nich

źródło: nasze miasto

Następny artykuł