"Tak zachowują się tylko szmaty". Skandal podczas spowiedzi

"Tak zachowują się tylko szmaty". Skandal podczas spowiedzi

Spowiedź święta dla niektórych bywa traumatycznym przeżyciem, a już szczególnie jeżeli trafili na wyjątkowo radykalnego kapłana, który nie szczędzi mocnych słów. Skandaliczną wypowiedź duchownego opisała pani Ala, która usłyszała od niego, że "tak zachowują się tylko szmaty".

W okresie wielkanocnym wielu wiernych przystąpiło do spowiedzi. Pani Ala opowiedziała w liście do portalu o2.pl o swojej traumie sprzed kilku lat i oburzającym sposobie, w jaki potraktował ją ksiądz w konfesjonale. Te wydarzenia spowodowały, że kobieta nie zamierza już nigdy więcej się spowiadać.

Spowiedź święta: "Tak zachowują się tylko szmaty"

Do ostatniej spowiedzi pani Ala przystąpiła, kiedy miała zaledwie 17 lat. Do dziś bardzo źle wspomina te wydarzenia, którymi podzieliła się w liście do dziennikarzy. - Stojąc w gigantycznej kolejce, robiłam rachunek sumienia - kłamstewka, kłótnie... no i alkohol. Kilka dni wcześniej spotkałam się ze znajomymi z klasy, było dość spokojnie, ale sporo wypiliśmy. Był to grzech, bo przecież nie miałam jeszcze 18 lat. Czy żałowałam? Absolutnie nie, ale grzech jest grzechem - wspomina pani Ala. Kobieta w swoim liście zrelacjonowała dokładnie przebieg spowiedzi. Pomiędzy nią a kapłanem wywiązał się dialog, cytowany przez portal o2.pl: - (...) zaniedbałam modlitwę, kłóciłam się z rodzicami, piłam alkohol.... - Dużo? - przerwał mi. - Słucham? - Dużo piłaś? - Tak, dosyć sporo - odpowiedziałam.  - Gdzie? - dopytywał.  - Na spotkaniu ze znajomymi z klasy, mamy taką paczkę... - A w tej paczce są same dziewczynki, czy masz tam jakichś chłopców? - dopytywał dalej, a ja zupełnie nie rozumiałam, do czego dąży.  - Są i chłopaki i dziewczyny.  - Czyli piłaś dużo alkoholu na imprezie z chłopakami? - No.... w skrócie tak - odpowiedziałam, spodziewając się umoralniającego wykładu, ale czekało mnie coś zupełnie innego.  - Nie rób tego więcej. Tak zachowują się tylko szmaty albo diablice.

Trauma po skandalicznych słowach księdza trwa do dziś

Pani Ala była zszokowana mocnymi słowami księdza. Kobieta zaczęła się bronić i tłumaczyła duchownemu, że nie ma żadnego prawa, żeby ją tak oceniać, jednak jak twierdzi, jej słowa odbijały się od duchownego jak grochem o ścianę. Jednak pomimo upływu lat, kobieta dalej nie jest w stanie pogodzić się z wydarzeniami z konfesjonału, które wywołały u niej traumę i które odsunęły ją od kościoła katolickiego. -  Nastąpiła blokada przed spowiedzią i ta blokada trwa do dzisiaj. Nie dlatego, że boję się oceny, albo tego, że ktoś mnie obraził, tylko dlatego, że przestałam wierzyć w spowiedź, a raczej w ludzi, którzy siedzą w konfesjonale - wyznała kobieta.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Polski arcybiskup postradał zmysły. Obwinia Donalda Tuska za zabicie Chrystusa
  2. Zostańcie dziś w domach. IMGW wydało ostrzeżenie
  3. Czy trzeba iść dzisiaj do kościoła? Odpowiedź zaskoczy każdego
Źródło: o2.pl Następny artykuł