Zrozpaczony Pudzian nie wytrzymał. Publicznie wyznał, że jest...

Zrozpaczony Pudzian nie wytrzymał. Publicznie wyznał, że jest...

Mariusz Pudzianowski to jeden z najbardziej znanych polskich zawodników mieszanych sztuk walki. Wcześniej wielokrotnie uzyskał tytuł strongmana. Sportowiec realizował się także grając w rugby. Teraz słynny Pudzian szczerze wyznał, że doprowadzają go istnej furii pewne specyficzne zachowania jego fanów. Przez to jest zmuszony do unikania miejsc publicznych, nawet jeśli bardzo chce się w jakimś pojawić.

Ten wpis Mariusza Pudzianowskiego odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych. Strongman opowiedział o trudach, jakie napotyka w związku ze swoją sławą. Z jego słów wyraźnie wynika, że jest roztrzęsiony całą sprawą. Jego słowa miały być opisem tego, co spotyka go na co dzień. Pudzianowski szczerze ujawnił swoje największe bolączki powodowane zachowaniami otaczających go ludzi. - Wiecie co jest najtrudniejsze w byciu znanym sportowcem w Polsce? To, że ludzie cie cały czas oceniają. Gdziekolwiek się człowiek nie ruszy, to zaraz jest „ej patrz Pudzian idzie, zrób mu zdjęcie z ukrycia, sprzedamy do gazety” - wyznał szczerze w apelu do swoich fanów. ZOBACZ TAKŻE: Pudzianowski jednym zdjęciem rozpętał burzę w sieci. Katolicy oburzeni (ZDJĘCIA)

Szczerze wyznał, że przez fanów unika miejsc publicznych

Sportowiec napisał również, że ma dość fanów, którzy nie pozwalają mu nawet zjeść w miejscu publicznym. Stara się więc unikać miejsc, w których ktoś może go rozpoznać. To właśnie to ma najbardziej dotykać Pudzianowskiego, ten brak normalności w codziennym życiu zaraz po przekroczeniu progu własnego domu. Jak powiedział, czuje oblepiające go spojrzenia na każdym kroku. - Ludzie szukają taniej sensacji i robią fotki po kryjomu, a przecież jak do mnie fan podejdzie, to ja nigdy nie odmówię mu fotografii, bo wiem - taka jest rola znanego sportowca. Niestety część osób tego nie rozumie i robi fotki po kryjomu. Dlatego unikam wyjść na miasto i niezbyt często można mnie zobaczyć gdzieś na imprezie, bo bycie ciągle obserwowanym, jak się je kanapkę, to nie jest nic miłego :) - wyznał we wpisie na swoim profilu na Facebooku.

Pudzian odnalazł swoje miejsce na ziemi

Całe szczęście pomimo trudności, które przysparza mu sława, znalazł miejsce, w którym czuje się idealnie, pomimo tego, że patrzą na niego setki oczu. - Są jednak miejsca gdzie czuje się jak ryba w wodzie - to wydarzenia sportowe. Całe życie poświęciłem sportowi, więc na zawodach sportowych czuje się jak w domu. Tam możecie mnie spotkać i tam się czuje jak u siebie. Czy to małe zawody strongmenów gdzieś na końcu Polski, czy gala KSW na Narodowym i 60 tysięcy widzów, to Pudzian wie, że to jego podwórko - napisał Pudzian i zaprosił fanów na swoją kolejną walkę. ZOBACZ TAKŻE: Pudzianowski wywołał wojnę w sieci. Opozycja chce go zniszczyć (VIDEO) Źródło: Facebook / Mariusz Pudzianowski Następny artykuł