Tajemnicza śmierć trzech Polaków. Czwarty w szpitalu

Tajemnicza śmierć trzech Polaków. Czwarty w szpitalu

Trwa śledztwo nad tajemniczą śmiercią trzech naszych rodaków. Mężczyźni stracili życie w tajemniczych okolicznościach, a czwarty z nich, prawdopodobnie ich znajomy znajduje się w szpitalu. Jak na razie nie wiadomo, co mogło spowodować masowy ten masowy zgon.

W domu, w którym znaleziono ciała, nie doszukano się śladów zbrodni. Straż pożarna, która przybyła na miejsce jako pierwsza, nie wykryła także śladów żadnych niebezpiecznych gazów, którymi mężczyźnie mogli się zatruć.
Do zdarzenia doszło w lubuskiej wsi Kwiatkowice. Ciała znaleziono w jednym z miejscowych domów. Nie wiadomo, kto poinformował służby o makabrycznym odkryciu. Strażacy zostali skierowani na miejsce dziś po południu przez Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
- Po dotarciu na miejsce strażacy nie stwierdzili pożaru, a mierniki składu powietrza nie wykryły niebezpiecznych gazów, takich jak np. tlenek węgla. Sprawa została przekazana policji - powiedział Oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wlkp. Bartłomiej Mądry.
Sprawę nagłośniły jako pierwsze lokalne media. Z miejsca rozpoczęły się spekulacje nad możliwą przyczyną śmierci nieszczęśników. Wielu internautów jest zdania, że mężczyźni spożywali niskiej jakości, być może zatruty alkohol, niewykluczone nawet, że z dużą zawartością metanolu.

Śmierć, której przyczyny nie zna nawet policja

Lubuska policja przyznaje, że jak na razie nie natrafiła na trop, który mógłby doprowadzić ją do rozwiązania zagadki tragedii z Kwiatkowic. W odpowiedzi pomóc mogą badania zwłok zmarłych oraz 22-latka, który znajduje się w szpitalu w stanie ciężkim. ZOBACZ TAKŻE: Pili płyn do kąpieli, bo zawierał alkohol. Kilkadziesiąt ofiar i stan nadzwyczajny w Rosji Młody mężczyzna, o którego życie walczą teraz lekarze, został przetransportowany do szpitala helikopterem. Był kompletnie pijany. Możliwe, że był pod wpływem narkotyków, bądź dopalaczy. ZOBACZ TAKŻE: Niestety. Wypadek dziennikarza Polsatu, wszystko się nagrało Zmarli koledzy 22-latka byli w wieku od 30 do 40 lat. Na miejscu tragedii prowadzone jest obecnie policyjne dochodzenie. Obecny jest tam także prokurator. - Na miejsce udali się policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, kryminalni oraz eksperci z laboratorium lubuskiej komendy. Jest tam także prokurator. Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci tych mężczyzn - powiedział Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego lubuskiej policji.
źródło: gorzowianin.pl
"}" data-sheets-userformat="{"2":4546,"4":[null,2,11982760],"9":1,"10":2,"11":4,"15":"arial,sans,sans-serif"}">
"}" data-sheets-userformat="{"2":4546,"4":[null,2,11982760],"9":1,"10":2,"11":4,"15":"arial,sans,sans-serif"}">
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News