Tajemnicza śmierć Prymasa Polski. Testowali "nową metodę"

Tajemnicza śmierć Prymasa Polski. Testowali "nową metodę"

IPN przeprowadzi kolejne śledztwo. Tym razem zbadają faktyczną przyczynę śmierci Prymasa Polski oraz kandydata, który miał przejąć jego stanowisko. Są przypuszczenia, że oboje August Hlond i Stanisław Kostka Łukomski zostali zamordowani przez UB i NKWD. Śledztwo powinno rozwiać wszelkie wątpliwości.

W czasach gdy w Polsce panowali komuniści, jednymi z ich głównych wrogów byli wysoko postawieni urzędnicy kościelni. W szczególności, gdy podburzali społeczeństwo przeciwko władzy. Rząd również oskarżał kościół o wspierani opozycji. Trzeba przyznać, że mieli ku temu solidne powody. 22 października 1948 roku do Szpitala Sióstr Elżbietanek trafił Prymas Polski August Hlond z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego. Po kilku dniach umiera. W tamtych czasach z powodu powikłań pooperacyjnych ginęło znacznie więcej osób niż teraz, dlatego nie potraktowano tego jako błąd lekarski. Już podczas jego pogrzebu było słychać głosy ludzi, którzy uważali, że Prymas został zamordowany.

August Hlond: tajemnicza śmierć

Według większości osób Kardynał Hlond został zamordowany przez UB. Niestety wtedy nikt nie wiedział, jak mogli tego dokonać. Teraz jednak pojawiły się nowe wątki w tej sprawie. Dzięki procesowi beatyfikacji Prymasa. Do IPN został złożony wniosek o rozpoczęcie śledztwa w tej sprawie.  - Są poszlaki, zeznania różnych świadków, z których wynika, że śmierć prymasa mogła nastąpić w wyniku otrucia. Prowadząc proces beatyfikacyjny, bada się również okoliczności śmierci kandydata na ołtarze. Chciałbym, żeby IPN wypowiedział się i albo uciął spekulacje, albo je potwierdził. - mówi ks. Bogusław Kozioł Według anonimowego donosu, gdy kardynał Hlond był operowany, jeden z asystentów lekarza operującego miał go otruć. Według donosu asystent był tak naprawdę podstawioną osobą, która miała ukrócić żywot niewygodnego kardynała. Otrucie miało polegać na zakażeniu jamy otrzewnej podczas operacji. Rzeczywiście powikłaniem po operacji było zakażenie organów wewnętrznych duchownego. Konieczna była druga operacja. Po dwóch dniach zmarł.

Kolejna tajemnicza śmierć

Jeszcze tego samego miesiąca miał miejsce kolejny tajemniczy zgon wysoko postawionego duchownego. Stanisław Kostka Łukomski był jednym z kandydatów na stanowisko po Prymasie Hlondzie. Gdy wracał z jego pogrzebu, miał miejsce wypadek. Został przywieziony do warszawskiego szpitala. Następnego dnia zmarł. Okoliczności wypadku nigdy nie zostały wyjaśnione. Brak jest jakichkolwiek relacji z tego zdarzenia. Podobno kierowca biskupa kilka miesięcy po wypadku miał znaleźć prace w UB . Obie te śmierci mają ze sobą wiele wspólnego. Kontrowersję budziły już w tamtych czasach, ale dopiero teraz zostaną na nowo przejrzane. IPN bardzo szczegółowo przyjrzy się obu tym zdarzeniom. Nie unika wątpliwości, że jest wiele niewiadomych, które trzeba wyjaśnić.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. zobacz także:
  1. Nowoczesna przestaje istnieć! Ryszard Petru odszedł z partii
  2. Znaliśmy ją z roli siostry Bożenki w „Na dobre i na złe”. Tak teraz dorabia
  3. Zofiówka: Jest nagranie spod ziemi! Mikrofon zarejestrował dźwięk
źródło: fakt.pl Następny artykuł