Tadeusz Rydzyk mimo swoich licznych wystąpień i wypowiedzi zarówno w mediach, jak i na wykładach, unika pewnego tematu. Swoją tajemnicę ukrywał przez wiele lat, jednak teraz mediom udało się dojść do jego największego sekretu.

Tadeusz Rydzyk wielu osobom jawi się jako nieuczciwy duchowny, który wzbogaca się kosztem swoich wiernych. Jego działalność wzbudza wiele kontrowersji i była przyczyną licznych afer. Jednak mimo wszystko toruński duchowny zgromadził wokół siebie tysiące osób, które widzą w nim prawdziwy autorytet i wspaniały wzór do naśladowania. Jednakże duchowny skrywa wiele tajemnic, a jedną z nich udało się odkryć autorom reporterskiej biografii Rydzyka pod tytułem „Ojciec Tadeusz Rydzyk. IMPERATOR?”.

Tadeusz Rydzyk ukrywał to przez lata

Zakonnik bardzo często wypowiada się na tematy współczesne, nie rzadko angażując się w polskie życie polityczne. Przy jego wpływach wśród wiernych jest to naprawdę potężna broń, z której umiejętnie korzysta. Jednak nawet w rozmowie z bliskimi współpracownikami, czy na zamkniętych wykładach, temat jego przeszłości, a tym bardziej rodziny staje się prawdziwym tabu.

Rydzyk praktycznie nigdy nie wspomina o tym, kim była jego matka, a tym bardziej ojciec. Piotr Głuchowski i Jacek Hołub, którzy są autorami jego biografii, dotarli do tych informacji, a także dowiedzieli się, że były one powodem wielu problemów młodego Tadeusza.

Tadeusz Rydzyk urodził się 3 maja 1945 w Olkuszu. Jego mama miała na imię Stanisława i wyszła za mąż za Franciszka Rydzyka, po którym Tadeusz dostał nazwisko, jednak nie był on jego biologicznym ojcem. Dlatego, że Franciszek zmarł na 4 lata przed narodzinami Tadeusza.

Franciszek Rydzyk podczas wojny dostał się do niemieckiej niewoli i został osadzony w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie, gdzie otrzymał numer 8195. Natomiast zmarł 21 sierpnia 1941 roku w szpitalu więziennym w Haftlingskrankenbau.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pogięło ich! Polscy duchowni osiągnęli szczyt szaleństwa

Według informacji zdobytych przez autorów książki prawdziwy ojciec Tadeusza Rydzyka nosił nazwisko Kordaszewski i Franciszka poznał podczas niewoli w obozie.

– Kordaszewski się nazywał. Bronisław. Ojciec Rydzyk nawet jest podobny do tego Kordaszewskiego. Ten jej późniejszy Kordaszewski to był dobry człowiek. Za okupacji w obozie go zamknęli razem z Rydzykiem. Franek był starszy i mówi tak: „Ja już nie przeżyję, jak ty przeżyjesz, zaopiekuj się moją rodziną”. No i ten się zaopiekował, a jak się zaopiekował, to się urodził ksiądz Tadeusz. Pani Rydzykowa przecież jeszcze młoda była – wspomina autorom pan Henryk.

Ojciec Rydzyk nigdy publicznie nie przyznał się do tego, kim był jego prawdziwy ojciec. Co więcej, było to powodem tego, że młody Tadeusz był bardzo źle traktowany przez proboszcza miejscowej parafii. Czyżby duchowny obawiał się, że teraz również mogłoby mu to przysporzyć wielu problemów?

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ziobro naprawdę chce to zrobić. Tysiące Polaków straci dorobek swojego życia
  2. Zdrada męża. Wiemy JAK SPRAWDZIĆ i co robić dalej PO ZDRADZIE
  3. Przełomowa rewolucja w emeryturach! Dostaniemy więcej, ale jest jeden haczyk
  4. Znaki zodiaku i nowe fryzury. Zobacz, na jaką ZMIANĘ powinnaś się zdecydować
  5. Polacy nie wiedzą co się dzieje. Wiele miejscowości zniknie z mapy Polski

8 faktów, których o. Rydzyk woli nie ujawniać [ZDJĘCIA]

Zobacz również

ŹRÓDŁOwyborcza.pl

Redaktor portalu Pikio.pl. Absolwent ratownictwa medycznego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Człowiek ciekawy świata, komentujący to, co go otacza.