Poseł obozu rządzącego WŚCIEKŁY na Kaczyńskiego za odebranie pensji

Poseł obozu rządzącego WŚCIEKŁY na Kaczyńskiego za odebranie pensji

Nieciekawie wygląda sytuacja w obozie tzw. Zjednoczonej Prawicy. Jeden z posłów bardzo otwarcie krytykuje decyzję Jarosława Kaczyńskiego o obniżeniu pensji parlamentarzystom. Przyznaje, że jest na niego wściekły.

Historia bierze swój początek w sprawie nagród, które rząd Beaty Szydło od niej otrzymał. Okazało się, że ministrowie i wiceministrowie w formie comiesięcznych dodatków otrzymywali nagrody do pensji czasami nawet w wysokości drugiej pensji. Wśród nich znalazła się także Szydło, która nagrodę przyznała sobie sama. Platforma Obywatelska niezwykle intensywnie eksploatowała temat nagród. Doprowadziło to do tak poważnego kryzysu, że PiS zaczął tracić w sondażach nawet po 8-12 punktów procentowych poparcia. Na tę sytuację niezwykle ostro zareagował sam Jarosław Kaczyński. Zapowiedział obniżenie wynagrodzeń parlamentarzystów oraz nakazał ministrom przekazanie otrzymanych nagród na Caritas.

Tadeusz Cymański wściekły na Kaczyńskiego

Poseł Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski pozostającej z PiS-em w koalicji niezwykle ostro wypowiedział się na temat zapowiedzi prezesa PiS w sprawie obniżenia wynagrodzeń parlamentarzystów. Jego zdaniem jest to pokłosie nie tylko błędów obozu rządzącego, ale także działań Platformy Obywatelskiej. - Jestem wściekły, bo mi się to nie podoba, żeby było jasne. I nie tylko mnie - przyznał Cymański w rozmowie z Radiem Zet. Jak wyjaśnił, ruch jest radykalny i sprzeciw wobec niego jest widoczny w obozie władzy. Jego zdaniem jednak sprawa nie wynika jedynie z błędów PiS. Do tak ostrej decyzji prezesa przyczyniła się PO między innymi uruchamiając kampanię billboardową na temat nagród dla rządu. - Uważam, że to jest konsekwencja błędów naszych i błędów Platformy, która zrobiła taką jazdę nam z tymi billboardami. Oni dobrze powinni też wiedzieć i się puknąć, że to, co będzie dalej... Wycofaliśmy się w sposób spektakularny. Lepiej późno niż wcale - stwierdził Cymański.

Rozłam w obozie rządzącym

Poseł klubu PiS stwierdził, że opór wobec decyzji Jarosława Kaczyńskiego jest bardzo silny. Równocześnie w środowisku władzy panuje atmosfera zastraszenia, bowiem prezes PiS zapowiedział, że przy głosowaniu ustawy obniżającej uposażenia posłów funkcjonować będzie dyscyplina partyjna. Jeśli posłowie się nie podporządkują, mogą nie liczyć na miejsca na listach partyjnych. - W tej politycznej walce nawet o swoje pensje potrafimy się nawzajem chlastać, jedni z drugimi. I to szaleństwo doprowadziło do tego, że sprawa zaszła w taki daleki już teren, że prezes uznał, że jedynym wyjściem jest odwołanie się do starej maksymy łacińskiej "vox populi, vox dei". I ta decyzja nie budzi entuzjazmu - podkreślił poseł Cymański. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Ale jaja! Polityk PiS ATAKUJE Kaczyńskiego: "Antyludzki projekt"
  2. Kaczyński: Ministrowie oddadzą nagrody. Internauci żartują w najlepsze
  3. PILNA konferencja Kaczyńskiego, to KONIEC!
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News