Oszaleli? Ćwierć miliona złotych na wycieczki tylko jednego posła

Oszaleli? Ćwierć miliona złotych na wycieczki tylko jednego posła

Szymon Ziółkowski jest znany przede wszystkim jako wybitny polski sportowiec. Byłemu młociarzowi udało się w czasie swojej kariery zdobyć m.in. tytuły mistrza olimpijskiego i mistrza świata. Jednak od jakiegoś czasu były sportowiec zaczął udzielać się politycznie.

Szymon Ziółkowski zasiada w Sejmie od 2015 roku. W ówczesnych wyborach parlamentarnych wystartował z pierwszego miejsca na liście Platformy Obywatelskiej w okręgu poznańskim. Pomimo relatywnie krótkiego stażu w Sejmie, Ziółkowski dał się poznać jako bardzo aktywny poseł. Szczególnie w temacie podróży, na które wydał setki tysięcy złotych z państwowej kasy.

Szymon Ziółkowski sejmowym rekordzistą?

Super Express postanowił sprawdzić, jak przedstawiają się wydatki konkretnych posłów, które pokrywane są z publicznych pieniędzy. Wyniki raportu są porażające. Szymon Ziółkowski stał się niechlubnym rekordzistą. Poseł PO ma zarejestrowane 402 przeloty samolotem, których koszt opiewa niemalże na ćwierć miliona złotych. W połączeniu z pokryciem przez państwo kosztów paliwa do samochodu, Ziółkowski wydał na podróże łącznie 303,9 tysięcy złotych. - Co mam komentować? Takie są limity, a loty po kraju są w ten sposób rozliczane. Bardzo chętnie sam bym sobie kupował bilety lotnicze i nie płacił za nie tyle, ile płaci Kancelaria Sejmu. Tylko takiej możliwości nie ma. Nic nie poradzę, taki jest system prawny - skomentował były młociarz w rozmowie z Super Expressem.

Horrendalne pieniądze na podróże posłów

Niechlubny wyczyn Szymona Ziółkowskiego wydaje się imponujący, ale pozostali posłowie nie zostają w tyle. Drugi w rankingu Super Expressu poseł PSL-UED Jacek Protasiewicz odbył 401 lotów. Łączne koszty jego przelicznych podróży to 288 tysięcy złotych. Trzeci stopień podium przypadł zaś posłowi Prawa i Sprawiedliwości Wiesławowi Janczykowi. W jego przypadku państwo pokryło koszty wynoszące 262 tysiące. W obliczu tak wysokich wydatków na podróże, które są sponsorowane z pieniędzy podatników, wypowiedzi niektórych posłów wydają się co najmniej szokujące. Borys Budka z Platformy Obywatelskiej, którego podróże kosztowały państwo 261,6 tysięcy jest dumny ze swojego osiągnięcia. - Aktywnie pracuję jako poseł, nie mam się czego wstydzić. Będę dumny, jeśli znajdę się na czele tego rankingu. Przez 2,5 roku przejechałem ponad 100 tys. km prywatnym samochodem, głównie w związku z pracą, objechałem całą Polskę - powiedział poseł Platformy Obywatelskiej.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Karczemna awantura o Polskę w PE! „Potraficie tylko drzeć mordy”
  2. Patryk Jaki naraził się kibicom Legii! Chcą go rozszarpać
  3. Pieniądze od rządu zasilą portfele Polaków. Niespodziewana podwyżka! 
Następny artykuł