Właśnie zakończyła się konferencja prasowa premier Beaty Szydło po pierwszym po wakacjach posiedzeniu rządu. Premier na wstępie wypowiedziała się bardzo lakonicznie, jednak dziennikarze próbowali wyciągnąć od niej nieco więcej informacji na tematy związane z polityką krajową i zagraniczną.

Istotnym tematem poruszonym przez jedną z dziennikarek podczas konferencji prasowej była sprawa pracowników delegowanych w Unii Europejskiej. Projekt dyrektywy Komisji Europejskiej na ten temat bardzo intensywnie promuje prezydent Francji Emmanuel Macron.

By przekonać do niej rządy innych państw UE, Macron jeździ po Europie, szczególnie środkowo-wschodniej i spotyka się tam z szefami rządów kolejnych państw. Dotychczas jednym z krajów omijanych przez Macrona jest Polska. Ponadto od wczoraj trwa wizyta Macrona w Austrii, podczas której spotkał się także z premierami państw z Grupy Wyszehradzkiej – Czech i Słowacji. Według ekspertów od dyplomacji to jawne zignorowanie i upokorzenie rządu PiS, który chce być liderem V4.

Premier Szydło zapytana o tę sprawę odparła jedynie, że cała grupa V4 pracuje nad wypracowaniem wspólnego kompromisu w sprawie pracowników delegowanych. Ponadto wymijająco wyjaśniła, że przedstawiciele Polski spotkali się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem podczas ostatniego posiedzenia V4 w Brukseli, gdzie Macron był gościem.

Wypowiedź Szydło – zdaniem komentatorów – była bardzo niekonkretna, premier lawirowała i rzucała ogólnikami dotyczącymi „kompromisu” i „interesu narodowego”. We wczorajszym spotkaniu premierów Czech i Słowacji nie widzi nic złego. Dyplomatycznie odpowiedziała również, że nie traktuje tego jako nóż w plecy ani „zanegowanie sensu Grupy Wyszehradzkiej”.

...

Zobacz również

11 teorii spiskowych, które naprawdę dają do myślenia