To naprawdę szokująca wiadomość. Do siedziby PiS wpadł mężczyzna, który zagroził samobójstwem w związku ze zmianami w rządzie.  Szturm na siedzibę partii sterroryzował całą formację i uderzył w jej przywódcę, Jarosława Kaczyńskiego.

Do piotrkowskiego biura PiS przy ul. Trybunalskiej wpadł szaleniec, który sterroryzował biuro i zagroził samospaleniem, jeśli doszłoby do rekonstrukcji rządu. Informacja dopiero teraz wyszła na jaw.

ZOBACZ TAKŻE: Pierwsza dymisja w rządzie Morawieckiego. Wystarczyło jedno zdanie

Mężczyzna był niezwykle zbulwersowany. Co ciekawe, nie był to przeciwnik, ale zwolennik rządu Beaty Szydło. Był on na tyle wierny swojej ulubionej pani premier, że na wieść, iż ma być zmieniona przez Mateusza Morawieckiego zareagował ogromnym wzburzeniem.

Szturm na siedzibę PiS. Wyborca zbulwersowany

Sytuacja jest absurdalna, bo dopiero teraz wychodzi na jaw. W czwartek wieczorem podano do wiadomości, że Beata Szydło złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. Następnego dnia jej dymisję przyjął prezydent. Od razu desygnował on na nowego prezesa Rady Ministrów wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Ta decyzja nie spodobała się wielu wyborcom partii rządzącej. Ten jeden zareagował jednak niezwykle ostro. I chociaż od wydarzenia minęło już 4 dni, policja nadal szuka mężczyzny, by sprawdzić, czy nie zagraża on życiu swojemu lub innych.

ZOBACZ TAKŻE: PiS eksploduje ze wściekłości. Niemcy mocno o samospaleniu w Warszawie

– Obecnie trwają czynności, przesłuchani zostali świadkowie tego zdarzenia, trwają też poszukiwania mężczyzny – informuje Ilona Sidorko z policji w Piotrkowie Trybunalskim. – Chcemy ustalić miejsce jego pobytu, by zapobiec ewentualnemu samobójstwu – zaznacza także.

Kaczyński sterroryzowany

Sytuacja jest niezwykle szokująca. Jarosław Kaczyński musi poważnie przemyśleć wiele rzeczy, skoro jego partia jest terroryzowana nawet przez własnych wyborców. To on jest decydentem w sprawach zmian personalnych w rządzie. W ten sposób może zniechęcić do siebie wielu wyborców.

Takich przypadków jest więcej. Już od pewnego czasu osoby niechętne zmianom w rządzie dają temu wyraz. Są to także zwolennicy partii rządzącej. Mówi o tym sama posłanka PiS-u Anna Milczanowska.

– Choćby, próby podpalenia biur PiS czy malowanie wulgarnych napisów. To staje się naprawdę groźne – zaznacza posłanka.

Jakie wykształcenie ma Morawiecki? Imponujące! Oto 10 interesujących faktów na jego temat


Internauci komentują zmianę premiera. Jest ostro! [MEMY]

...

Zobacz również