Co miesiąc 20 oddziałów szpitalnych jest likwidowana. Brakuje dziesiątek tysięcy lekarzy

Co miesiąc 20 oddziałów szpitalnych jest likwidowana. Brakuje dziesiątek tysięcy lekarzy Źródło: Unsplash/Marcelo Leal

Szpital to nie miejsce dla lekarza - a przynajmniej nie w Polsce. Nikt nie chce podjąć się kierowania oddziałami, które w efekcie zostają zamknięte. Pacjenci nie mają gdzie się udać z problemami zdrowotnymi. Przyczyną są za małe płace.

Szpital może wkrótce stać się dobrem luksusowym. Wskazują na to dane, które zebrano u wojewodów. W ciągu ostatnich 20 miesięcy zamknięto ponad 300 oddziałów. Wszędzie brakuje rąk do pracy, a sytuacja jest dramatyczna - nikt nie chce kierować szpitalem, w którym nie da się ustalić grafiku.

To nie jest kraj dla szpitali

Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że nie istnieją żadne "twarde" dane dotyczące zamykanych szpitali, ale wystarczy sięgnąć do rejestrów wojewodów, aby poznać zatrważające dane. Problemy kadrowe zmuszają dyrektorów do dramatycznych decyzji.

Nie udało się zebrać danych ze wszystkich województw, ale już informacje z Dolnego Śląska wystarczą, aby bić na alarm. Milicz, Bolesławiec, Lubin, Świebodzice, Złotoryja, Polanica Zdrój, Jawor, Wałbrzych, Kłodzko, Wołów - to miejscowości, w których w 2019 roku zamknięto co najmniej jeden oddział.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Jak się okazuje, zamknięcia oddziałów nie zawsze są związane z tym, że pacjenci nie chcą z nich korzystać. Najczęściej zamykane są oddziały pediatryczne, neurologiczne, okulistyczne i rehabilitacyjne. W kilku województwach zamknięto też oddziały psychiatryczne.

- Przez wiele lat utrzymywaliśmy szpitale, w których niektóre łóżka są obłożone na poziomie 20 procent – tłumaczyła doktor Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego.

Remonty pretekstem do zawieszenia działalności szpitali

Dochodzi do sytuacji, w których ze względu na brak finansów i rąk do pracy nie da się znaleźć odpowiedniej osoby na stanowisko kierownicze i w związku z tym oddział nie może operować. Nikt nie chce walczyć z pracownikami o grafiki czy o to, komu w danym tygodniu przypadnie dyżur.

- Jest potencjał ludzki, są lekarze, ale nikt się nie chce podjąć się kierowania oddziałem - powiedział dyrektor zachodniopomorskiego NFZ Dariusz Ruczyński.

- Lekarze boją się podejmować takich zadań ze względu na swoje bezpieczeństwo prawne. To znaczy, że system jest na skraju załamania - tłumaczy lekarz Łukasz Janowski. - Do naszej Izby też docierają sygnały o przypadkach ogłaszania remontów, gdy zagrożona jest działalność oddziału. Ogłasza się remont, pracownicy wtedy nie świadczą pracy.

Dzisiaj grzeje: 1. Ujawniono, co NAPRAWDĘ stało się, kiedy zginął Piotr Woźniak-Starak. Straszliwe doniesienia o Ewie O.
2. Wreszcie! Dowiedzieliśmy się jak wygląda córka Marty Kaczyńskiej, ale zdjęcie może zaraz zniknąć z internetu

Problem dotyczy również województwa mazowieckiego oraz podkarpackiego. Tam w 2019 zamknięto odpowiednio 97 i 42 oddziały. Zgodnie z informacjami, jakie udało się zdobyć dziennikarzom TOK FM, w Polsce do sprawnego funkcjonowania służby zdrowia brakuje około 50 tysięcy lekarzy.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Skażone mięso wycofywane w pośpiechu. 5 ofiar śmiertelnych
  2. Polski aktor miał aż 6 żon. Na starość poślubił kobietę prawie 50 lat młodszą
  3. Mało kto wiedział o strasznej chorobie gwiazdy grającej Halinkę w "Kiepskich". Uśmierca ponad 3 miliony ludzi rocznie
  4. Myśleli, że widzą na dachu czarnego kota i zaczęli go nagrywać. Okropnie się pomylili, byli w śmiertelnym niebezpieczeństwie
  5. Pies odkrył co dziewczynka zobaczyła nad taflą wody. Szybko ocenił sytuację i rzucił się na pomoc

źródło: tok fm

Następny artykuł