Krzyki i oskarżenia w Mysłowickim szpitalu. Ojciec dziecka zaczął się kłócić z lekarką

Krzyki i oskarżenia w Mysłowickim szpitalu. Ojciec dziecka zaczął się kłócić z lekarką

Szpital jest miejscem, gdzie często nerwy zarówno pacjentów, jak i lekarzy, są wystawiane na poważną próbę. W Mysłowickim szpitalu doszło do poważnej awantury między lekarką i ojcem dziecka.

Szpital niestety wciąż nie kojarzy się Polakom z niczym dobrym. Oczywiście udajemy się tam w momencie, kiedy nie czujemy się najlepiej, ale w takiej sytuacji powinniśmy trafiać na personel, który w odpowiedni sposób się nami zajmie i zadba o nasz powrót do zdrowia. Niestety czasami dochodzi tam do prawdziwie nieprzyjemnych, a nawet niebezpiecznych sytuacji.

W tym wypadku doszło do potężnej awantury między ojcem dziecka, a lekarką. Wszystko zostało uwiecznione przez Rogera Wyleżoła na nagraniu, które upublicznił w Internecie, jednak reakcja internautów może zaskoczyć niejedną osobę.

Szpital w Mysłowicach miejscem niecodziennej awantury

Pan Roger wraz z żoną i synem udał się do Mysłowickiego szpitala, ponieważ stan zdrowia dziecka bardzo go niepokoił. Mężczyzna zadzwonił nawet na pogotowie i to właśnie dyspozytor przekazał mu, aby udał się do tej konkretnej placówki. Wedle słów pana Rogera, kiedy weszli do szpitala, zastali absolutne pustki i niecierpliwiąc się, zajrzał do gabinetu lekarki, aby zapytać o, to kiedy pojawi się pediatra.

 - Nasz syn bardzo źle się czuł, mało pił, prawie nie jadł, gorączkował. Postanowiliśmy zadzwonić na pogotowie. Poinformowano nas, że po godzinie 18 najbliżej nas jest dyżur w szpitalu przy ul. Bytomskiej 41. Gdy weszliśmy, było tam całkiem pusto, nawet w rejestracji nikogo nie było. Podszedłem do jednego z gabinetów i spytałem, kiedy będzie pediatra. Drzwi były otwarte, nie wiedziałem, że rozmawiam z lekarką - mówił Roger Wyleżoł.

Lekarka zareagowała bardzo nerwowo i krzyczała na pana Rogera, że nie ma prawa wchodzić do jej gabinetu. Cała awantura przybrała naprawdę dramatyczny wygląd i odniósł się do niej sam szpital, w którym całe zdarzenie miało miejsce. Jak się można dowiedzieć z oficjalnego stanowiska, na nagraniu nie została pokazana całość tej skomplikowanej sytuacji.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wedle tego dokumentu rodzina pojawiła się jeszcze na 20 minut przed rozpoczęciem pracy placówki, a Roger Wyleżoł wszedł do pokoju socjalnego oraz nie reagował na sugestie personelu. Dodatkowo nagrywał wszystko na telefon, ale nie zamieścił ich na publikowanym nagraniu. Z tego powodu placówka uznała materiał za zmanipulowany.

 - Dlatego publikację należy traktować jako nierzetelną, zmanipulowaną, nękającą oraz tendencyjną - czytamy.

W przypadku tak głośnych sytuacji zazwyczaj internauci murem stają po stronie chorego, jednak w tym przypadku duża część osób bierze stronę nagrywanej lekarki.

 - Film zmanipulowany, wyrwany z kontekstu, facet szuka taniej sensacji, mam nadzieję, że ta lekarka poda go do sądu, bo ma to wygrane! Ciekawe, czy pod tym filmem pojawi się kiedyś decyzja sądu - pisze jeden z internautów.

  1. Największa tajemnica Jana Pawła II! Kim byli prawdziwi rodzice Karola Wojtyły?
  2. Emilia Krakowska trafiła DO SZPITALA! Znamy stan zdrowia uwielbianej przez Polaków aktorki
  3. Uczestniczka "Mam talent" nie żyje. Została znaleziona przez przechodniów w rzece
  4. Jak wyglądała Jolanta Kwaśniewska na swoim ślubie? Zbieramy szczęki z podłogi
  5. Koszmar córki Beaty Tyszkiewicz. Nie miała pojęcia, co jej ojciec zrobił 10 miesięcy przed śmiercią
  6. Zdjęcie Kasi Cichopek z ptakiem między nogami w sieci. Fani nie spodziewali się tego po aktorce

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu