Szokujący powód, dla którego posłowie PO NAPRAWDĘ głosowali za rezolucją

Szokujący powód, dla którego posłowie PO NAPRAWDĘ głosowali za rezolucją

Nie od dziś głośno jest w światowych mediach o konflikcie pomiędzy polskimi władzami oraz członkami poszczególnych organów Unii Europejskiej. Chociaż opozycja stawała w tym sporze najczęściej po stronie wspólnoty, do której należy nasz kraj, niewiele osób spodziewało się takiego jej stanowiska w głosowaniu nad najnowszą, dotyczącą Polski rezolucją. Co ciekawe, postanowili oni bardzo szybko wytłumaczyć swoje niezwykle kontrowersyjne stanowisko.

Z powodu klarownych wyników jednego z ostatnich głosowań w Parlamencie Europejskim Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) zajmie się pracami nad specjalnym sprawozdaniem, które dotyczyć będzie praworządności w Polsce. Jeżeli PE przyjmie następnie wydane przez organ sprawozdanie, Rada Unii Europejskiej podejmie najpewniej szereg bardzo poważnych działań, związanych bezpośrednio z wprowadzeniem w życie art. 7 ust. 1 Traktatu o UE. Wielu politykom zasiadającym w Parlamencie Europejskim nie podobają się zmiany prawne wprowadzane w naszym kraju przez Prawo i Sprawiedliwość. Chodzi głównie o reformy powiązane z polskim sądownictwem. Przedstawiciele organu chcieliby także, aby władze jednoznacznie potępiły Marsz Niepodległości, który nazwano w tym przypadku „ksenofobicznym i faszystowskim”.

Podział wśród Polaków w PE

Co oczywiste, przeciwko rezolucji stanęli jawnie eurodeputowani PiS. Reprezentanci PSL w ogóle nie pojawili się na głosowaniu. Część polityków PO postanowiła za to zgodzić się z rozważanymi przez organy unijne krokami, a swoją decyzję bardzo szybko wytłumaczyli oni Polakom. - To bardzo dobrze, że są różne głosy, ale też myślę, że w niektórych sprawach trzeba pełnej jednoznaczności. Jestem w komisji LIBE i ta komisja będzie pracowała nad tym raportem. Jeśli chcemy, żeby ten raport był rzetelny i na przykład, żeby nie szermował nadmiernie hasłami dotyczącymi sankcji, to trzeba być w środku, a nie obok. (...) Decyzja była taka, że jest wstrzymanie się od głosu. (...) Jednak to, że jestem w LIBE, dało mi taką przesłankę, że skoro chcę dalej rozmawiać i być wiarygodny, to trzeba było tak zagłosować. To nie jest przeciwko Polsce, a w dłuższej perspektywie dla Polski. Nie chcę sankcji dla Polski - stwierdził bezpośrednio europoseł PO Michał Boni, tłumacząc siebie oraz swych partyjnych kolegów.
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News