Kiedy partia Razem rozpoczęła oficjalny bojkot Cisowianki, jej członkowie na pewno nie spodziewali się takiego efektu swojej akcji. Chociaż nawołują oni, aby nie kupować wody sprzedawanej przez firmę, której prezes finansowo wpiera organizacje antyaborcyjne, butelki tej konkretnej marki coraz szybciej zaczynają znikać ze sklepowych półek.

„Na stronie Szantaż z dala od szpitala znajdziecie garść informacji na temat finansowania antyaborcyjnych organizacji. Jednym z hojniejszych darczyńców okazał się wiceprezes zarządu spółki Nałęczów Zdrój, producenta Cisowianki. Warto poinformować znajomych oraz pamiętać, gdy następnym razem będziecie kupować wodę!” – poinformowali na Facebooku działacze partii Razem jakiś czas temu. Nawoływali do bojkotu, który jednocześnie miał być upomnieniem się o prawa kobiet. Nie wszystko poszło jednak zgodnie z ich planem.

Kiedy na jednym z profili na portalu społecznościowym pojawiła się fotografia przedstawiająca sklepową półkę, z której zniknęły jedynie butelki wody Cisowianka, internet zawrzał. Nie wiadomo oczywiście, w jakim stopniu zdjęcie rzeczywiście koresponduje o obecną sytuacją, jednak zdenerwowało ono niejednego działacza Razem. Natychmiast też stało się hitem, oczywiście tylko po jednej stronie polskiej sceny politycznej.

...

Zobacz również

Fot. Facebook/Masakrujemy lewaków