Poczytny niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikował artykuł, w którym opisuje kontakty wiceministra obrony z prorosyjskimi politykami. Wiceszef MON wypowiedział się już na temat stawianych mu zarzutów. 

Chodzi o sprawę sprzed pięciu lat, kiedy Bartosz Kownacki udał się do Rosji, aby uczestniczyć w międzynarodowej misji, sprawdzającej poprawność przebiegu wyborów prezydenckich w tym kraju. Tam poznać miał działaczy prorosyjskiej partii Zmiana i nawiązać z nimi obszerne kontakty. W Rosji rzekomo poznał się z Matuszem Piskorskim, zatrzymanym rok temu przez ABW z zarzutem szpiegostwa. Powołując się na Konrada Rękasa, „FAZ” twierdzi także, że wyjazd na kontrolę wyborów organizował właśnie Kownacki, zapraszając przy okazji prorosyjskich działaczy. Współpracownik Antoniego Macierewicza stanowczo zaprzecza wszelkim pomówieniom.

– Nie utrzymywałem, nie utrzymuję i utrzymywać nie zamierzam kontaktów z organizacjami prorosyjskimi oraz partią Zmiana lub panem Mateuszem Piskorskim. Nie wyjeżdżałem też do Rosji na zaproszenie Europejskiego Centrum Analiz Gospodarczych. Nie znam także Pana Konrada Rękasa. W wyborach w Rosji w roku 2012 uczestniczyłem jako obserwator zaproszony przez Sojusz Europejskich Ruchów Narodowych, organizację afiliowaną i finansowaną przez Parlament Europejski, jednocześnie zastępując w nim prof. Ryszarda Bendera, marszałka seniora Senatu RP i przewodniczącego Klubu Inteligencji Katolickiej w Lublinie. Na wyjazd uzyskałem również zgodę na użycie paszportu dyplomatycznego od ówczesnego Marszałka Sejmu, co jest jednoznaczne z tym, że nie jechałem tam jako osoba prywatna – stwierdził, odpowiadając niemieckiej gazecie.

Kownacki twierdzi, że Piskorskiego poznał przy okazji misji i nie rozwinęli głębszej znajomości, a tym bardziej nie pomagali sobie w nawiązywaniu żadnych kontaktów. Głos zabrał również sam Rękas. Swoje podejrzenia opisał w Facebookowm poście.

– Wystarczy uzyskać odpowiedzi na proste i łatwe do sprawdzenia pytania: Czy wiceminister obrony narodowej, Bartosz Kownacki zna Mateusza Piskorskiego? Czy z jego poręki był obserwatorem wyborów prezydenckich w Rosji w 2012 r., wygranych przez Włodzimierza Putina? Czy to Mateusz Piskorski pośredniczył w kontaktach środowiska Antoniego Macierewicza z zachodnimi partiami prawicowymi, w tym Frontem Narodowym, wynikiem czego było powstanie AENM, pod którego deklaracją figuruje podpis obecnego wiceministra Kownackiego – napisał Rękas.

źródło: msn.com

...

Zobacz również