Szokująca oferta pracy. "Żadnych pajaców, ewangelików i c*apatych"

Szokująca oferta pracy. "Żadnych pajaców, ewangelików i c*apatych" Źródło:

Janusz Biznesu czy zwykły, dowcipny troll? Ogłoszenie właściciela firmy transportowej z Włocławka stało się hitem internetu. Niekoniecznie jednak w pozytywnym aspekcie. Mnóstwo internautów jest oburzonych ofertą pracy, która pojawiła się w sieci. 

Na dziwaczne ogłoszenia o prace natknął się chyba każdy. Niemniej niezwykłym "talentem" pisarskim wykazał się właściciel firmy z Kujawsko - Pomorskiego. Anons w dziale dam pracę kierował do „Jaśnie Wielmożnego Pana kierowcy z prawem jazdy kat. B na busa plandekę”. ZOBACZ TAKŻE: „Gandalf” szuka męża. Opublikował ogłoszenie Janusz transportu, czy jak kto woli zwykły troll, jest bardzo wybredny, jeśli idzie o kandydatów lub kandydatki do pracy w jego firmie. Bardzo konkretnie sprecyzował wymagania naruszając mnóstwo artykułów z Kodeksu Pracy. - Żadnych „brzuchatych dziadków” powyżej 55 lat i małolatów poniżej 20 lat. Masz skończone 55 lat – nie dzwoń, tylko bujaj się w ciepłych kapciach na fotelu. I wieczorami słuchaj Apelu Jasnogórskiego w Radio Maryja, ewentualnie baw wnuki – napisał Janusz. Mało tego, twórca ogłoszenia żąda, by nie zgłaszali się do niego żadni ewangelicy, pajace oraz c*apaci, jak zapewne określa imigrantów z Bliskiego Wschodu oraz Afryki. Mężczyzna podkreśla, że "jeszcze nie żyjemy w Europie", więc kandydaci, którzy chcą u niego pracować, muszą być czyści. Zezwala jednak na palenie papierosów. Ostrzega jednak, że wyroby tytoniowe można konsumować jedynie poza jego pojazdami. ZOBACZ TAKŻE: To koniec Nowoczesnej! Szokujące ogłoszenie Lubnauer, opozycja przerażona

Reakcja internetów

W odpowiedzi na artystyczne wypociny Janusza, internauci zagrozili donosem do Państwowej Inspekcji Pracy. Janusz jednak dobitnie broni własnego „ja”: - Ale mi piękną „straszałkę” zrobiłeś. Już się boję i chyba w trybie natychmiastowym zacznę się pakować i wyjeżdżam na Kamczatkę, gdzie nikt mnie nie znajdzie. Tylko na tyle cię stać? Proponuję: zbierz tych wszystkich niedołęgów, leni i brudasów, co szukają pracy w serwisach i złóżcie pozew zbiorowy - radzi Janusz. Internauci ogłosili, że tak skandaliczna oferta pracy musi być przeanalizowana przez Państwową Inspekcję Pracy. Czy faktycznie wyślą donosy? Tego jeszcze nie wiemy. źródło: planeta.fm  
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News