Rodzice są oburzeni i bezradni. Ujawniono, co wyprawia się w polskich szkołach

Rodzice są oburzeni i bezradni. Ujawniono, co wyprawia się w polskich szkołach Źródło: unsplash.com Green Chameleon

Każda szkoła w Polsce zgodnie z decyzją rządu od dwóch tygodni pozostaje zamknięta. Takie środki mają pomóc w walce z koronawirusem. Tymczasem wyszło na jaw, co tak naprawdę dzieje się w placówkach.

Żadna szkoła w kraju nie była na to przygotowana. Decyzja o zamknięciu placówek edukacyjnych zapadła niemal z godziny na godzinę. Jednocześnie poinformowano, że dla uczniów nie oznacza to wakacji - nauczyciele zostali zobowiązani do nauczania internetowego. W ostatnich dniach wydłużono okres zamknięcia szkół z dwóch tygodni do samych Świąt Wielkanocnych. Szczególnie dla maturzystów i uczniów 8 klas, których czekają najważniejsze egzaminy, oznacza to bardzo ciężki czas. Rozwiązanie, które miało być pomocne w nadrabianiu zaległości, okazało się wielką klapą. 

Rodzice są oburzeni, a nauczyciele bezradni. Żadna polska szkoła nie była na to przygotowana

Nie w sposób zaprzeczyć, że epidemia koronawirusa spadła na świat w możliwie najgorszym momencie. Najbardziej zaniepokojeni są nauczyciele oraz uczniowie klas kończących edukację, którzy już za kilka tygodni mają zmierzyć się z najważniejszymi testami. Tymczasem wszystkie placówki pozostają zamknięte i, choć zarządzono o nauczaniu zdalnym, wielu przyszłych absolwentów drży o swój los na egzaminie szczególnie teraz, gdy zamknięcie szkół zostało wydłużone do Wielkanocy. Dokładnie od 25 marca nauczyciele mieli już nie tylko powtarzać materiał, ale realizować kolejne tematy, a w internetowym nauczaniu pomocne miały być e-dzienniki: Librus I Vulcan. Niestety, próba logowania dziesiątek tysięcy nauczycieli w tym samym czasie przeciążyła serwer. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Dziennik Zachodni krótko streścił niewyobrażalną ilość wpisów nie tylko pedagogów, ale i oburzonych rodziców, bowiem i oni, przynajmniej w teorii, mieli mieć dostęp do dzienników elektronicznych. Tymczasem dostępu nie mają ani nauczyciele, ani rodzice, ani nawet dzieci. W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej postów, z których możemy dowiedzieć się, że sytuacja jest naprawdę dramatyczna, jednak nikt nie może nic z tym zrobić. 

- W całej Polsce jest problem, bo przeciążony jest - odpowiada Internautka Kasia, na co odpowiada jej pan Tomasz informując, że zarówno Librus i Vulcan nie działają. 

Nie da się ukryć, że trwająca przynajmniej do świąt zdalna edukacja jest skazana na klęskę jeżeli problemy techniczne nie zostaną szybko zażegnane. Z informacji Dziennika Zachodniego wynika na szczęście, że trwają rozbudowy przepustowości, o czym poinformował sam prezes zarządu firmy Librus.

Dzisiaj grzeje: 1. Ministerstwo Zdrowia się pomyliło? Właśnie przekazali poprawioną liczbę i chorych w jednym województwie

2. Gwiazdor „M jak miłość” przekazał tragiczne informacje. Koronawirus zabił członka jego rodziny

- Obciążenie z dnia na dzień rośnie. Wzrosty, z którymi się mierzymy, to nie kilkaset procent, a kilka tysięcy procent. Rozbudowy przepustowości trwają w sposób nieprzerwany od kilku tygodniu bez żadnych dodatkowych kosztów dla szkół – wyjaśnia prezes Marcin Kempka.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nowe objawy koronawirusa. Lepiej ich nie lekceważyć
  2. Który piłkarz zarabia najwięcej na świecie? "France Football" ujawnia najbogatszą trójkę
  3. Już wiadomo, co działo się z Agatą Dudą. Nagrała bardzo wymowny film dla Polaków
  4. Golden retriever przestraszył się burzy. Gdy podeszło do niego malutkie dziecko stała się niebywała rzecz, wszystko się nagrało
  5. Uwielbiany aktor M jak miłość w żałobie. Koronawirus zaatakował jego rodzinę, niestety jedna osoba zmarła
  6. Przed Wielkanocą KIRDiP ostrzega Polaków, chodzi o jajka. Włochy były 1 z największych producentów jaj w Europie

Źródło: dziennik zachodni

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News