Magdalena Konieczna, Polka, która wyemigrowała na Wyspy pracowała od czerwca 2012r. przez dwa lata w szkockiej firmie Whitelink Seafoods we Fraserburghu, gdzie zajmowała się płacami. W czerwcu zeszłego roku została wydalona z pracy, bo złamała zasadę jaka obowiązuje w zakładzie.

Zasada ta mówi, że w jedynym obowiązującym językiem jakim można porozumiewać się w firmie jest angielski. Kobieta złamała kontrowersyjną regułę, podczas gdy odezwała się po polsku do gości w recepcji, którzy byli Polakami. W związku z tym Sutherland, szef Koniecznej, zwolnił ją niezwłocznie.

Zakaz mówienia w jeżyku innym, niż angielski według Magdaleny Koniecznej jest szokujący i uważa go za jawny akt dyskryminacji w firmie. Tym bardziej, że w placówce pracuje spora liczba imigrantów, także z Polski. Co więcej, według relacji kobiety, wielu z nich ma słabo opanowany język angielski, co sprawia, że nie są w stanie nawet się ze sobą porozumiewać.

Konieczna podała firmę do trybunału pracy niedługo po tym jak została zwolniona. Jej sprawa została jednak odroczona w kwietniu tego roku. Aktualnie, po wysłuchaniu oświadczeń jednej i drugiej strony, wymiar sprawiedliwości przygotowuje się do wydania wyroku. Decyzja sądu ma zapaść do końca sierpnia.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

...

Zobacz również