Zosia i Malwinka, dwójka sześcioraczków czekają już tyle miesięcy. Tylko one nadal pozostają pod opieką krakowskich lekarzy

Zosia i Malwinka, dwójka sześcioraczków czekają już tyle miesięcy. Tylko one nadal pozostają pod opieką krakowskich lekarzy Źródło: Unsplash - Charles Eugene

Sześcioraczki z Krakowa miały wyjść ze szpitala już jakiś czas temu. Okazuje się jednak, że nie wszystkie z dzieci przebywają obecnie z rodzicami w domu. Zosia i Malwinka dalej są pod opieką lekarzy.

Sześcioraczki urodzone w Krakowie kilka tygodni temu doprowadziły do wielkiego poruszenia. Ludzie dziwili się, że na świat przyszła aż szóstka dzieci, a inni dodawali z pesymizmem, że niemal na pewno nie uda się sprawić, by każde z nich przeżyło pierwsze dni swojego życia. Na szczęście okazało się, że wszelkie obawy były przedwczesne.

Lekarze długo starali się, by każde z dzieci miało zapewnione opiekę na najwyższym poziomie i dziś możemy powiedzieć, że podołali trudnemu wyzwaniu. Czwórka z sześciorga dzieci trafiła już do domu rodziców. Dowiedzieliśmy się jednak, że nie wszystkie maluchy zostały już wypisane ze szpitala. Okazuje się, że lekarze wciąż zajmują się Zosią i Malwinką.

Sześcioraczki z Krakowa przyszły na świat bez komplikacji

Już sam poród przy takiej ciąży staje się bardzo dyplomatyczny. Na szczęście lekarze stanęli na wysokości zadania i sześcioraczki nie miały żadnych problemów. Oczywiste było jednak, że przy przedwczesnym rozwiązaniu trzeba będzie odpowiednio zająć się niemowlakami. Spędziły one w szpitalu kilka tygodni, a do rodziców trafiły w momencie, gdy lekarze byli pewni, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Teraz wiemy już, że najpierw do rodziców dołączyły Kaja i Nela, a niedawno dołączyli do nich Filip i Tymon. Kolejne w kolejce są Zosia i Malwinka, które wciąż pozostają w szpitalu. Lekarze twierdzą, że nie jest to spowodowane ich gorszym stanem, lecz troską o to, jak radzić będą sobie rodzice. Okazuje się, że ma to ogromne znaczenie.

Sześcioraczki z Krakowa trafiają do rodziców

- Wypisujemy dzieci nie wszystkie w jednym momencie - bo taka jest natura i taką też mamy koncepcję, żeby powoli w domu przygotować rodziców do tego znacznie większego, wytężonego wysiłku rodzicielskiego, który najpierw pomnożyliśmy razy dwa, teraz razy cztery, a za parę dni będzie pomnożony razy sześć - stwierdził prof. Ryszard Lauterbach, który zajmował się dziećmi.

Dzisiaj grzeje: 1. Znana jest już tożsamość kobiety, która uczestniczyła w wypadku Woźniaka-Staraka. To nie była jego żona
2. Miliony Polaków będą kupować w Lidlu jeszcze taniej, wszystko dzięki prostemu rozwiązaniu

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Już niebawem Zosia i Malwinka dołączą do rodzeństwa i zameldują się w rodzinnym domu, gdzie wyczekują ich dumni rodzice. Będą musieli oni teraz poradzić sobie z wyjątkowo trudną sytuacją, bo przyjdzie im wychowywać jednocześnie siódemkę dzieci. Do tej pory zapewniali jednak, że czują się szczęśliwi z zaistniałej sytuacji i będą zachowywać się wyjątkowo odpowiedzialnie.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Koleżanka Agnieszki Woźniak-Starak przerywa milczenie. Jej słowa łamią serca
  2. Kim jest Julia Woźniak-Starak? Media podejrzewają, że to ona towarzyszyła bratu na jeziorze Kisajno
  3. W Łodzi urodziły się trojaczki. Gdy lekarz na nie spojrzał miał do powiedzenia tylko jedno
  4. Julia Woźniak-Starak siostra Piotra ma niezwykłe talenty. To one wczoraj uratowały jej życie nad jeziorem?
  5. Przez 13 lat zostawiał znicze i kwiaty na miejscu śmierci syna. Po latach znalazł tam notatkę, jej treść jest niesamowita

Źródło: Polsat News

Następny artykuł