W sklepie zoologicznym kupiła słodkiego szczeniaka. Dopiero po roku okazało się, czym naprawdę był

W sklepie zoologicznym kupiła słodkiego szczeniaka. Dopiero po roku okazało się, czym naprawdę był Źródło: .

Szczeniaki prezentowały się przeuroczo. Sprzedawcy zachwalali te grzeczne i szybko oswajające się pieseczki. Kobieta nie wahała się ani chwili, bo te białe kulki od razu ją urzekły. Potem zaczęła się zastanawiać, czy była to dobra decyzja.

Szczeniaki przyciągały wzrok każdego klienta, który odwiedzał sklep zoologiczny. Kobieta od dawna marzyła o przygarnięciu zwierzaka, dlatego wybrała jednego z miotu, kupiła wyprawkę i zabrała do domu. Po roku zorientowała się, że z psem jest coś nie tak.

Szczeniaki od razu zwróciły jej uwagę. Przygarnęła jednego bez wahania

Kobieta w życiu nie spodziewałaby się, że ze zwierzęciem z tak zaufanego miejsca jak sklep zoologiczny, będzie działo się coś niespodziewanego. Wang z Chin zainteresowała się białymi puchatymi kulkami, kiedy przeczytała kartkę, że są to szczeniaki szpica japońskiego - niewielkiego, puchatego, białego psa, ważącego maksymalnie do 6 kg. Nie miałaby problemów z jego wychowaniem i pielęgnacją.

Psiak był naprawdę dobrze traktowany. Codzienne spacery, najlepszej jakości karma, mnóstwo cierpliwości ze strony właścicielki i liczne zabawy oraz zabawki urozmaicały mu dzień. Pierwsze chwile zwątpienia Wang przeżyła po około 3 miesiącach od przygarnięcia psa. Z czasem, gdy szczeniak dorastał, oczywiście zmieniał swój wygląd, ale nie tak, by przypominał szpica. Wang postanowiła dać mu jeszcze trochę czasu.

Prawdy dowiedziała się w zoo

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pyszczek psa zaczął się wydłużać, ogon stawał się długi i puchaty, a pies sporo urósł. Wymiarami w ogóle nie przypominał szpica japońskiego. Miał swoje dziwne przyzwyczajenia, takie jak nurkowanie w pościeli. Inne psy nie reagowały na niego przyjaźnie, a wręcz agresywnie i to bez wyjątków. Wang poradziła się eksperta, pracującego również w lokalnym zoo. Szczęka jej opadła, kiedy dowiedziała się, co trzymała w domu.

Dzisiaj grzeje: 1. Przeszedł poważny udar, ostatecznie przegrał walkę o życie. Kibicowało mu wielu Polaków, nie żyje znany polski dziennikarz

2. Niebawem mogą was odwiedzić ws. abonamentu RTV. Zmusili już 9,5 tys osób do zapłaty

Wang udało się oswoić... lisa. Zamiast szpica japońskiego przygarnęła pod swój dach i wychowała najprawdziwszego lisa. Młode lisy rzeczywiście mogą w wieku kilku tygodni, a nawet miesięcy przypominać szczeniaki, jednak gdy już podrosną, nie da się ich z niczym pomylić. W Azji to dość popularne "zwierzę domowe", a sprzedawcy bogacą się, sprzedając je jako rasowe psy. Lis został ostatecznie odebrany Wang i trafił do zoo, do swoich lisich przyjaciół, gdzie może z radością hasać, polować pod nadzorem opiekunów i obudzić w sobie stare, dzikie przyzwyczajenia.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Córka tej pary uznana jest za najpiękniejsze dziecko na świecie. Jej uroda jest niezwykła
  2. Najczęstsze nowotwory w Polsce. Przytłaczające dane
  3. Powalające informacje o Piotrze Gąsowskim. Jego syn miał oczy pełne łez
  4. Narodziny dziecka miały być cudem, skończyło się dramatem. Kobieta straciła obydwie nogi, ale nie to jest najgorsze
  5. Włóż do czajnika i zagotuj. Kamień zniknie w ekspresowym tempie
  6. Ostrzeżenia GIS przed wyjazdem w jedno miejsce. Wizyta w europejskim kraju może zakończyć się bardzo źle

Źródło: Webniusy

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News