Szczecin: Śmierć pracownika Amazona, to NIE był wypadek przy pracy

Szczecin: Śmierć pracownika Amazona, to NIE był wypadek przy pracy

Prokuratura wyjaśnia zagadkową śmierć pracownika Amazona. Wiele kontrowersji, w sieci totalna krytyka tego giganta handlu elektronicznego. 

Według wstępnych ustaleń poinformowano, że zmarły w sobotę pracownik Amazona zginął w tajemniczych okolicznościach w hali centrum logistycznego mieszczącym się w leżącym pod Szczecinem Kołbaskowie, czyli na terenie pracy.

Amazon wyjaśnia



Okropna wiadomość. Ta śmierć powinna zakończyć nasz konflikt  - Jest nam bardzo przykro, że jeden z naszych kolegów zmarł w ostatnią sobotę. Pan Stanisław, mimo że pracował u nas kilka dni, był ważnym członkiem zespołu. Nasze myśli i modlitwy są z rodziną i bliskimi zmarłego w tym bardzo trudnym czasie - powiedziała rzecznik prasowa Amazon Polska Marzena Więckowska. Pani rzecznik poinformowała także, że był to pierwszy przypadek zgonu pracownika od kiedy firma weszła na polski rynek, a było to w roku 2014.

Prokuratura zdradza szczegóły

Teraz prokuratura podała trochę więcej informacji w tej sprawie. Zapytana przez portal gs24.pl, czy wypadek miał miejsce w hali podczas pracy stwierdziła, że - Nic na to nie wskazuje, żeby to był wypadek przy pracy - powiadomiła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Joanna Biranowska-Sochalska.

Szok! Wstrząsające kulisy śmierci wokalistki The Cranberries

Hejt na Amazona w internecie

- Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego. Amazon to obóz pracy, który powinien przestać funkcjonować w Polsce! Ludzi mają tam za roboty... - napisał jeden z internautów. Wpisów w tym tonie jest więcej. - Współczesny obóz pracy, latasz na smyczy za 15 zł brutto co starcza na tyle, żebyś z głodu nie padł, a nad tobą stoi kapo z biczem, żebyś normy wyrobił. Pewnie organizm nie wytrzymał i padł z wycieńczenia - wtóruje kolejny użytkownik sieci. - Tam jest jak w obozie pracy, to i ofiary muszą być. Pewnie musiał wyrobić normę, by mu się czerwona lampa nie zaświeciła nad stanowiskiem pracy... - dodał kolejny internauta. Nie brak też teorii spiskowych. - Znając życie ta osoba pracowała na "packu" i nie wytrzymała. A pisząc "Według naszych ustaleń, do śmierci miało dojść poza halą. Spytaliśmy prokuraturę, czy do tragedii doszło w trakcie pracy" znając Amazon i naszych Team Leader "było jak zawsze ciekawie". Współczuję [...] - czytamy w komentarzu. Źródło: gs24.pl
Następny artykuł