W stanie krytycznym trafił do szpitala 15-letni chłopak, który został skatowany przez dwóch irackich nastolatków. 17-latkowie wyżyli się na chłopaku z powodu kłótni, do jakiej doszło między nimi w barze. Nie odpowiedzą jednak za swoje czyny, gdyż zasłaniają się immunitetem.

Do zdarzenia doszło w czwartek w Ponte de Sôr w prowincji Alentejo. Dwaj 17-letni synowie irackiego ambasadora skatowali na ulicy 15-letniego Portugalczyka, o którym wiadomo jedyne, że nazywa się Ruben. Chłopak właśnie odprowadził do domu swoją dziewczynę, kiedy został zaatakowany przez dwójkę chuliganów.

Jeden z nich poważnie skopał głowę 15-letniego Rubena po tym jak obalił chłopca. Wtedy drugi z 17-latków przejechał Portugalczyka samochodem. Oprawcom to nie wystarczyło, więc dalej katowali Rubena. Gehennę chłopca przerwali przechodnie, którzy zauważyli całą sytuację.

Chłopak natychmiast trafił do szpitala, gdzie z powodu jego poważnych obrażeń musiał zostać wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Według lekarzy, kluczowe dla jego życia są kolejne dni, kiedy to okaże się, czy 15-latek wykaraska się z ciężkiego stanu.

„Rubena poznałem tylko dzięki jego zegarkowi i butom. Po tym, co mu zrobili, był tylko kałużą krwi” – mówi przyjaciel 15-latka.

Dzięki pomocy świadków policja zlokalizowała dwóch oprawców młodego Portugalczyka. Okazało się jednak, że ci są synami irackiego ambasadora. 17-latkowie zasłaniają się immunitetem dyplomatycznym, dzięki czemu wciąż pozostają na wolności. Iracka ambasada w Portugalii odmawia także wydania jakiegokolwiek oświadczenia w sprawie.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: portugalresident.com
pt

...

Zobacz również