Syn Martyniuka nie odpuszcza. Opublikował skandaliczne nagranie

Syn Martyniuka nie odpuszcza. Opublikował skandaliczne nagranie

Zenek Martyniuk nie ma lekkiego życia ze swoim synem. Po raz kolejny zachowanie niesfornego syna przysparza przykrości gwieździe disco-polo. Jak widać nowy rok nie zaczął się dobrze rodzinie Martyniuków. Najpierw areszt z powodu rodzinnej awantury. Co takiego zrobił syn Zenka Martyniuk tym razem? 

Prowokacji Daniela M. ciąg dalszy. Ostatnio obiecał nam publicznie, że diametralnie zmieni swoje naganne zachowanie. Co prawda alkoholu oficjalnie się nie wyrzekł, ale to nie przeszkoda by zachowywał się w sposób w jaki by nikt nikt nie przypuszczał. Zenek Martyniuk ma poważne problemy z synem, a syn Zenka ma poważne problemy z prawem i policja. Jak wszyscy pamiętamy zaczęło się pod koniec roku, kiedy gwiazdor disco-polo intensywnie przygotowywał się sylwestrowego koncertu. Na zawiadomienie Danuty Martyniuk przyjechała do domu Państwa Martyniuków policja. Interwencja z powodu domowej draki całkiem przypadkiem spowodowała, że policjanci odkryli w mieszkaniu Daniela M. i żony Eweliny marihuanę.

Wybryki syna Zenka Martyniuka

Deklaracje syna, który przez chwilę tylko chciał być synem marnotrawnym były tylko na pokaz. Można odnieść wrażenie, że żadne przykre doświadczenie niczego syna Zenka Martyniuka nie uczy, a przysparza tylko kolejnych upokorzeń ojcu.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Daniel M. wręcz z dumę ze swoich obcesowych wybryków czyni kolejne wstrętne wyznania. Na swoim profilu na Instagramie zapewnia, że nie zamierza zrywać ze swoim nałogiem. Mało tego w niedzielę wieczorem wypuścił do sieci nagranie, gdzie obraża białostocką policję. Teraz już wszyscy wiemy, że Daniel M, nie zamierza się zmienić, ponieważ opinia innych ludzi mało go interesuje. Osobiście uważa, że ludzie nie mają prawa go oceniać, bo go nie znają. Sam w wielu miejscach podkreśla, że hejt, hejterzy i ich opinia nie są czymś, do czego syn Zenka Martyniuka mocno przywiązuje wagę. Syn Zenka Martyniuk wszystko nagrywał wracając mercedesem do Warszawy. W trakcie tej drogi słuchał głośnej muzyki i przechwalał się wszystkim. Niestety galopując autem w rytm muzyki przekroczył prędkość.

Co fajnego można zobaczyć na Podlasiu?

Rodzice Daniela M. przejmują się jego dolą. Fani również, dlatego na Instagramie zaczęli atakować swojego idola lawiną pytań. Pytali o wszystko o rodzinę, o plany finansowe i o rodzinne strony. Zwłaszcza to ostatnie pytanie rozwścieczyło Daniela M., który zdobył się na ostre słowa. - A palić to tak i tak będę, pozdrawiam policję z Białegostoku, to nie jest policja, to są milicjanci, to jest taka wioska, że sobie ludzie nie wyobrażacie, omijajcie Białystok szerokim łukiem. [...] Nikt nie będzie mi mówił, co mam robić, tym bardziej milicja z Białegostoku, ja im nie mówię, co mają robić. Co zobaczyć na Podlasiu fajnego? Nic. Drogę powrotną do domu, nie jedź tam. A po co wracać do Wasilkowa? - odpowiedział swoim fanom Daniel M. Ciekawe co na to wszystko mieszkańcy Podlasia i białostocka policja? Czy czują się obrażeni? ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Jak mieszka córka prezydenta? To, co POKAZAŁA, przechodzi najśmielsze oczekiwania!
  2. Żona Morawieckiego wygląda OBŁĘDNIE! Zaniemówicie z wrażenia!
  3. Córka prezydenta jest oszałamiająco PIĘKNA! Aż trudno uwierzyć, co robi ze swoim życiem
  4. Nikt nie wierzy Dodzie! Wszyscy fani czują się oszukani, zarzucają jej kłamstwo
  5. Wielki sukces Roberta Janowskiego. Norbi pod ostrzałem
  Następny artykuł