To ona zabiła własnego syna?! Nowe, porażające fakty ws. 10-letniego Kacperka, znalezionego martwego w hostelu

To ona zabiła własnego syna?! Nowe, porażające fakty ws. 10-letniego Kacperka, znalezionego martwego w hostelu Źródło: Facebook

Syn został znaleziony martwy w hotelowym łóżku. W tym samym czasie jego mama opuściła budynek i kierowała się w stronę dworca autobusowego. Teraz na jaw wychodzą nowe, wstrząsające fakty w sprawie.

10-letni syn od kilku dni nie chodził do szkoły, wyjechał z mamą na kilka dni. Znalazła go obsługa, a policja rozpoczęła poszukiwania rodzica. Wiadomo już, kim jest kobieta, która rzekomo może stać za śmiercią własnego dziecka.

Syn pojechał z mamą do hostelu. Kilka dni potem znaleziono go martwego w łóżku

Wszystko zaczęło się, gdy 29 listopada obsługa chciała posprzątać pokój w hostelu przy ulicy Orlej w Lublinie. Serwis sprzątający zastał w środku chłopca leżącego w łóżku i przykrytego kołdrą. Nie reagował na pytania oraz na dotyk. Obsługa ze zgrozą stwierdziła, że dziecko jest martwe. Sprawę zgłoszono policji - na miejscu pojawili się funkcjonariusze, prokurator i technicy kryminalistyki.

Na jaw wychodzą nowe, porażające fakty - oględziny wykazały, że chłopiec nie zmarł z przyczyn naturalnych. Nieoficjalnie podaje się, że został uduszony. W związku z tym policjanci zaczęli szukać rodziców 10-letniego chłopca - osób, które mogły mieć z nim kontakt jako ostatnie. Śledczym najbardziej zależało, aby odnaleźć 38-letnią mamę i doprowadzić ją na przesłuchanie. Wszyscy byli zaskoczeni, kiedy okazało się, że jest doskonale znana funkcjonariuszom. Monika S. w zeszłym roku obejmowała stanowisko szefowej w Bractwie Miłosierdzia im. św. Brata Alberta i miała okradać swoich podopiecznych.

Kobieta była dobrze znana policji. Okradła stowarzyszenie działające na rzecz ubogich na horrendalną kwotę

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Monika S. kilka dni temu zabrała swojego syna, Kacperka, ze szkoły i pojechała z nim do lubelskiego hostelu. Zatrzymała się w nim na kilka dni, przez ten czas jej syn nie chodził do szkoły. Wyjechała z budynku sama, bez chłopca, w piątek popołudniu. Zatrzymano ją już na drugi dzień, 30 listopada przed południem.

Dzisiaj grzeje: 1. Nastolatka została zgwałcona na oczach matki. Po wszystkim kobieta powiedziała do córki jedno porażające zdanie
2. Watykan trzymał to w ogromnej tajemnicy przed światem. Papież Franciszek przeszedł operację

Monika S. pracując w Bractwie Miłosierdzia im. św. Brata Alberta nie miała dobrej opinii. Prawdopodobnie okradała ona swoich podopiecznych i wcale nie były to małe pieniądze. Szacuje się, że do jej kieszeni trafiło 220 tysięcy złotych. Bractwo pomaga najuboższym - prowadzi stołówki i rozdaje przeróżne dary biednym ludziom. Po jej odejściu stowarzyszenie stanęło na skraju bankructwa. Za kradzież groziło jej nawet 10 lat pozbawienia wolności, ale jeśli zostanie jej udowodnione uduszenie własnego syna, może wylądować w więzieniu z wyrokiem dożywocia.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Błyskawiczne w wykonaniu ciasto z twarogiem. Każdy kawałek rozpływa się w ustach
  2. Przenigdy nie wyrzucaj fusów po kawie. Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo są cenne
  3. W nocy spojrzał na podgląd z kamery w pokoju syna. Na chwilę zamarł z przerażenia, ale natychmiast tam pobiegł
  4. Kobieta w 9 miesiącu ciąży nie chciała przestać tańczyć. Zrobiła krok w lewo i nagle wszystkim odebrało mowę
  5. Nawet kret nie pomaga na zatkany zlew? Mamy sprawdzone rozwiązanie
  6. Nawet 2 tys. zł wydasz na mandat. Karę powiążą z twoją pensją

Źródło: Fakt

Następny artykuł