Jego syn zmarł w nagrzanym samochodzie. Wystosował apel, który rozrywa serce

Jego syn zmarł w nagrzanym samochodzie. Wystosował apel, który rozrywa serce Źródło: Screen/Polsat News

Syn siedział w rozgrzanym samochodzie, w którym temperatura przekroczyła znacznie tę, jaką może znieść nawet dorosły, ludzki organizm. Dziecko nie przeżyło, co zupełnie zdruzgotało roztargnionego, młodego tatę. Teraz mężczyzna wystosował do wszystkich apel, który wywołuje dreszcze.

Syn miał zaledwie kilka lat, gdy zmarł, ponieważ został pozostawiony przez tatę w rozgrzanym samochodzie. Dziecko nie przeżyło, choć lekarze niezwłocznie ruszyli mu z pomocą. Ojciec wezwał ratowników zbyt późno. Teraz mężczyzna zwraca się z rozrywającym serce apelem do wszystkich rodziców.

Jego syn zmarł z powodu zaniedbania. Ojciec apeluje: pośpiech to śmierć

W rozmowie przed kamerami z Milesem Harrisonem, dziennikarka serwisu "Polsat News" dowiedziała się o przerażających szczegółach towarzyszących śmierci syna mężczyzny. Chase - kilkuletni synek Milesa - został przez niego zamknięty w rozgrzanym samochodzie, gdzie temperatura mogła dochodzić nawet do 50 stopni Celsjusza. Miles przez przypadek zapomniał o dziecku, które lada moment miał zawieźć do przedszkola.

Od rana urywał mu się telefon, w międzyczasie robił swojemu synkowi śniadanie i sam także przygotowywał się do wyjścia. W pewnej chwili zaniósł synka do samochodu, a następnie umieścił na tylnym siedzeniu w foteliku. Następnie, zamiast zawieźć malucha do przedszkola, zapomniał o nim i pojechał z nim do swojej pracy. Pozostawił przed budynkiem na parkingu samochód z dzieckiem, które tego dnia było po prostu bardzo cichutkie. Chase nie mówił dosłownie nic przez całą drogę, bo zasnął. Ojciec, będąc zabieganym, nie zwrócił uwagi na to, że dziecko znajduje się w samochodzie i wyszedł zamykając pojazd.

W pewnej chwili kolega z pracy zwrócił uwagę Milesowi, że w jego samochodzie chyba ktoś siedzi. Mężczyzna nagle przypomniał sobie o Chasie. Pobiegł do auta i wyjął z niego synka, ale ten był zupełnie blady. Na miejsce wezwano pogotowie, które niestety nie było w stanie pomóc kilkulatkowi. Mężczyzna był zupełnie zdruzgotany tą sytuacją. Obwiniał się o śmierć własnego dziecka, czego do dzisiaj sobie nie wybaczył.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Apel do rodziców

Miles wystosował teraz do rodziców rozrywający serce apel, aby przede wszystkim przestali się spieszyć. Pośpiech oraz załatwianie wiele spraw na raz powodują, że bardzo łatwo zapomnieć o własnym dziecku. W ten sposób nie tylko można pozostawić je samo w rozgrzanym samochodzie na pewną śmierć, ale także zapomnieć o nim np. będąc w sklepie, co w USA rodzicom często się zdarza.

Dzisiaj grzeje: 1. Jej pies ośmieszał inne psy na spacerze. Wszystko się nagrało, popłaczecie się ze śmiechu

2. Nagranie z sypialni Małgorzaty Rozenek w sieci. Nagle jej mąż w łóżku zaczął przeraźliwie krzyczeć, aż was zamuruje

Miles prosi także, aby rodzice kupowali auta ze specjalnym systemem, który będzie przypominał im o tym, że w ich aucie znajduje się pasażer. System ten najczęściej znajduje się w nowych autach i nazywa się "rear occupant alert".

Peugeot 308 Sprawdź!

  1. Pan młody uderzył żonę z całej siły podczas dzielenia się tortem weselnym. Goście byli WSTRZĄŚNIĘCI
  2. Kobieta wiozła kota do weterynarza, by go uśpić. Jego ostatni gest wzruszy was do łez
  3. Zbieramy szczęki z podłogi. Trudno w to uwierzyć, ale Roksana Węgiel dopiero teraz pokazała się bez makijażu (FOTO)
  4. Była święcie przekonana, że to nowotwór. Dopiero po czasie przypomniała sobie, co zrobiła 15 lat wcześniej
  5. Nowość od Zenka Martyniuka wbije was w fotele. Król disco-polo wypuścił właśnie petardę, która miażdży „Przez Twe oczy zielone”

Źródło: Polsat News

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu