Wstrząs na polskiej ulicy, przechodnie zdruzgotani. Wyjęła syna z wózka i zaczęła mu robić tak chore rzeczy, że jego ciało nie wytrzymało

Wstrząs na polskiej ulicy, przechodnie zdruzgotani. Wyjęła syna z wózka i zaczęła mu robić tak chore rzeczy, że jego ciało nie wytrzymało Źródło: Unsplash/freestocks.org

Nagle syn został wyciągnięty przez matkę z wózka i rzucony o asfalt. Na oczach przechodniów kobieta zaczęła robić z nim straszne rzeczy, jego ciałko nie wytrzymało.

Jej syn może być po tych tragicznych wydarzeniach niepełnosprawny. We Wrocławiu 34-letnia Barbara J. nagle wyjęła jednomiesięczne dziecko z wózka i rzuciła nim o asfalt. Później zaczęła kopać je po głowie. To cud, że maluch przeżył, ale efekty tego zdarzenia może odczuwać przez całe życie. Przed jeszcze większą tragedią uratowali go przechodnie.

Syn Barbary J. wylądował na asfalcie i został pobity przez własną matkę

Chwilę przed zdarzeniem kobieta miała pokłócić się z partnerem. Nie wiadomo, czy to był powód ataku na swoje dziecko, czy też nieustający płacz miesięcznego chłopca. Jak udało się ustalić biegłym, kobieta butem uderzyła dziecko aż sześć razy. Gdy zobaczyła, ile osób ją obserwuje, podniosła dziecko, przerzuciła przez ramię i udawała, że nic się nie stało. Przechodnie, widząc to zdarzenie, natychmiast powiadomili służby.

Gdy policja ją zatrzymała, okazało się, że kobieta jest pijana, miała jeden promil alkoholu. Trafiła do aresztu śledczego, postawiono jej zarzuty usiłowania zabójstwa. To, że dziecko przeżyło, to prawdziwy cud, ale lekarze obawiają się, że w przyszłości chłopiec może mieć problemy neurologiczne, które będą skutkować kalectwem. Jego ciałko nie wytrzymało tak silnych ciosów. 

Barbara J. nie przyznaje się do winy

Kobieta również została przebadana, sprawdzono, czy nie cierpi z powodu chorób psychicznych. Okazało się, że jest zdrowa, a powodem ataku na dziecko miało być upojenie alkoholowe. Ponadto podejrzewa się, że mogła być wtedy pod wpływem narkotyków. W zeznaniach zdaje się potwierdzać taką wersję wydarzeń.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Nie pamiętam tego czynu, bo byłam pod wpływem alkoholu i narkotyków. Wiedział dobrze [jej partner - dop. red.], że nie mogę pić wódki, bo robię po niej różne głupoty. Wiele razy mówił mi, żebyśmy pozbyli się dziecka - mówiła 34-latka, zrzucając winę na partnera. 

Dzisiaj grzeje: 1. Syn brutalnie gwałcił matkę. Zgotował jej piekło, nie czuje się winny
2. Nie żyje gwiazdor "M jak miłość", "Klanu", "Barw Szczęścia" i wielu innych. Druzgocące doniesienia

Wyrodna matka nie przyznała się do popełnionego czynu, twierdząc, że nie kontrolowała swoich działań. Jeśli udowodnią jej usiłowanie zabójstwa, może być skazana nawet na dożywocie. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Janusz Dzięcioł długo nie cieszył się nagrodą z Big Brothera. Wydał je na trzy rzeczy
  2. Zapłacisz gotówką, to dostaniesz grzywnę. Zaskakująca rewolucja w płatnościach
  3. Krzysztof Ibisz w żałobie. Życiowa tragedia sprzed roku nie daje o sobie zapomnieć
  4. Mężczyzna zapalił światło po udanym stosunku. Zobaczył przerażającą rzecz, od razu zaczął krzyczeć
  5. Przywiązał żonę do drzewa w lesie. Siekierą zrobił jej rzeczy dużo straszniejsze od śmierci, powód odbiera mowę

Źródło: Fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News