To był najbardziej niezwykły odcinek "Świata według Kiepskich". Fani zamarli

To był najbardziej niezwykły odcinek "Świata według Kiepskich". Fani zamarli Źródło: Screenshot z ipla.tv (odc. 116)

"Świat według Kiepskich" to produkcja, która słynie ze swojego humoru, a także charakterystycznych postaci, które regularnie przyciągają widzów przed telewizory. Mało osób wie, ale w jednym z odcinków miało miejsce wydarzenie, które zmroziło fanom serii krew w żyłach.

"Świat według Kiepskich" to serial, który przede wszystkim kojarzony jest z humorem. Czasami jednak dochodzi tam do bardzo poważnych scen, które szokują. Widzowie 116. odcinka nie byli przygotowani na moment rodem z horroru.

"Świat według Kiepskich" przygotował dla widzów upiorną scenę

W odcinku 116 "Świata według Kiepskich" (pt. "Nasza klasa") Ferdek nagle otrzymuje telefon od swojego dawnego kolegi z klasy, z którym często wagarował. Ten oznajmił, że następnego dnia odwiedzi go razem z kolegami, ponieważ zawsze, gdy wagarowali, to spotykali się właśnie u "Kindybała" (taki pseudonim miał Ferdek podczas szkolnych lat).

Kiepski przerażony wieścią o tym, że odwiedzą go znajomi- niegdyś skłamał im, że jest prezesem firmy. Przestraszył się więc, że wyjdzie na jaw jego porażka, bowiem jest przecież bezrobotny, biedny, a ponadto utrzymuje go żona. Postanowił więc zrobić wszystko, aby koledzy odwiedzając jego mieszkanie uwierzyli, że tak naprawdę osiągnął on w swoim życiu wiele.

Jeszcze tego samego dnia ufarbował swoje włosy, a także wąsy, aby ukryć siwiznę, a także ubrał porządny garnitur. Ponadto poprosił, aby Boczek, gdy przyjdą jego koledzy, udawał jego służącego. W zamian miał mieć dostęp do alkoholu i jedzenia "do woli". Arnold zgodził się.

Gdy Halinka dowiedziała się, co planuje wieczorem jej mąż, zareagowała oczywiście z przerażeniem, bowiem zna Ferdka i wie do czego jest zdolny. Wiedziała, że tego dnia jej mieszkanie po raz kolejny zostanie zamienione w melinę. Zabroniła mężowi zapraszać kolegów. Ufała mu na słowo, że potraktuje on jej zakaz poważnie. W rzeczywistości jednak nie mogła go przypilnować, bo tego dnia miała w szpitalu nocną zmianę. Ferdek został więc w domu sam.

Kiepski wykorzystał oczywiście okazję i pod nieobecność żony zaprosił kolegów. Ci wchodząc do jego mieszkania byli pod wrażeniem. Zaczęli wypytywać go o pracę, a także o to, jakim cudem udało mu się tak wiele w życiu osiągnąć. Słowem: łyknęli jego kłamstwo.

To bez wątpienia najbardziej szalony odcinek "Świata według Kiepskich"

Kiedy usiedli przy stole, Boczek przyniósł im alkohol (udając służącego Ferdka). Panowie zaczęli pić i wspominać stare czasy. W pewnym momencie jeden z nich zaczął opowiadać o swojej pierwszej miłości, którą była "Mariolka". Okazało się, że piękna dziewczyna, za którą oglądali się wszyscy chłopcy w szkole, była także miłością Ferdka Kiepskiego.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nagle, zupełnie niespodziewanie w salonie Kiepskiego pojawiła się wspominana przez wszystkich Mariolka. Ubrana w mundurek szkolny z czasów PRL-u głośno przywitała się z dawnymi kolegami. Ci zdumieni zaczęli zastanawiać się, co ona właściwie robi na ich spotkaniu.

 - Przyszłam na szkolne spotkanie. Myśleliście, że zostawiłabym was tak tutaj samych? - zdziwiona zapytała przyjaciół.

Ferdek, a także reszta jego kolegów był bardzo zadowolony obecnością Mariolki. Na jego twarzy pojawiły się także wypieki sugerujące, że dawna miłość odżyła.

Panowie zaczęli zastanawiać się, jak Mariolka to robi, że zupełnie nie zmieniła się, choć przecież ostatni raz widzieli się trzydzieści lat temu.

 - Jak ty to robisz, że ty właściwie jesteś taka sama, jak byłaś wtedy? Nic się nie zmieniłaś - rzuca zdziwiony i lekko zdezorientowany Ferdek.

Wtem nagle dziewczyna oznajmiła coś, co zupełnie zszokowało zebranych, a także widzów, którzy oglądali 116 odcinek produkcji Polsatu.

 - Bo ja od trzydziestu lat nie żyję... - wyznała. Po czym zapadła głęboka cisza.

Dzisiaj grzeje: 1. Dobrze ją pamiętacie. Nieoficjalnie już wiadomo, kto zastąpi Kuchcińskiego
2. Pracował w ZUS. Teraz zdradził sposób na podwyższenie Twojej emerytury

Na szczęście odcinek zakończył się, jak to w przypadku "Świata według Kiepskich", optymistycznym akcentem, bowiem Mariolka oświadczyła, że choć już nie żyje, to jest jej dobrze w niebie. Zaproponowała, że zrobi coś dla Ferdka, aby nie płakał po niej. Zasugerowała, że może kogoś postraszyć. Ferdek wybrał oczywiście Paździocha, któremu Mariolka w kolejnej scenie dała ostro popalić. Przy okazji wiemy, dlaczego Ferdek nazwał swoją córkę Mariolka. To właśnie z powodu swojej pierwszej miłości.

  1. Agata Duda rozpłacze się, kiedy to usłyszy. Słynna polityk ujawniła wszystkie grzechy Pierwszej Damy
  2. Uwielbiany gwiazdor TVN miał wypadek. Opublikował nagranie prosto ze szpitala. Fani zdruzgotani
  3. Córka Kaczyńskiej poszła w jej ślady i posunęła się dużo dalej od matki. To co wyczynia w siodle aż odbiera mowę
  4. Śmiertelny wypadek, zderzyli się z ciężarówką. Tata i syn zginęli na miejscu, mama walczy o życie
  5. Andrzej Duda publicznie poniżony. Jego zaproszenie zostało odrzucone, "to osobista zniewaga"
  1.  

Źródło: IPLA.TV

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu