Wszyscy patrzyli tylko na niego. Niespodziewanie do kościoła wszedł Andrzej Grabowski, a ludzie postradali rozumy

Wszyscy patrzyli tylko na niego. Niespodziewanie do kościoła wszedł Andrzej Grabowski, a ludzie postradali rozumy Źródło: Screen/ YouTube/tvnpl

Gdyby nie "Świat według Kiepskich", Andrzej Grabowski prawdopodobnie nie musiałby walczyć z zaszufladkowaniem w jednej roli. Rola Ferdynanda Kiepskiego jest jednak z nim tak bardzo utożsamiana, że czasem popularność zaczyna przybierać dziwne formy. Podobnie stało się również tym razem.

"Świat według Kiepskich" nie jest jedyną produkcją, w której występował Andrzej Grabowski. Powiedzieć tak, byłoby ignorancją, jednak nie da się ukryć, że to właśnie rola Ferdka Kiepskiego przyniosła mu gigantyczną, ogólnopolską popularność. Choć nie można powiedzieć, że zaszkodziła mu w karierze - Grabowski nie jest aktorem jednej roli - to jest jednak mocno z tą postacią utożsamiany, co wywołuje wiele niecodziennych sytuacji i tak też stało się tym razem. 

"Świat według Kiepskich" dał mu rolę życia. Dla wielu jest Ferdkiem Kiepskim

Andrzej Grabowski nie może narzekać na brak popularności. Sitcom Polsatu, pokazywany na antenie już od dwudziestu lat, sprawił, że każde pojawienie się aktora w miejscu publicznym budzi poruszenie. O tych aspektach popularności Grabowski opowiedział w rozmowie z "Twoim Imperium".

Aktor tłumaczył, jak radzi sobie z nadmierną rozpoznawalnością i czy świadomość, że ludzie wkoło wiedzą, kim jest, nie przeszkadza mu w codzienności. Grabowski przyznał, że zauważył już, iż rola Ferdka niesamowicie do niego przylgnęła. Wie, że część osób ma problem z oddzieleniem jego, jako odtwórcy roli, od granej przez niego postacią.

Ferdek Kiepski w kościele. Dziwne reakcje fanów

Rozpoznawalność w przypadku Grabowskiego objawia się czasem w dziwny sposób. Aktor opowiada w rozmowie z "Twoim Imperium", że obecnie ciężko mu wyjść na plażę i wypocząć, bo ludzie zwracają na niego uwagę. Najgorsze, że często utożsamiają to go z Ferdkiem. Grabowski przyznaje, że przytrafiły mu się nawet niezręczne wyjścia do kościoła.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Ale to jest tak, jak z moimi wyjściami do kościoła. Kończy się na tym, że nikt nie patrzy na księdza, tylko wszyscy na mnie. "O, Ferdek przeżegnał się! O, teraz klęknął" - opowiada żartobliwie Grabowski.

Dzisiaj grzeje: 1. Tak wygląda grób Pawła Adamowicza już 7 miesięcy po pogrzebie. Niewiarygodne

2. Wysokie kary za parkowanie koło Biedronki. Klienci już powiadomili policję

Pojawienie się aktora w miejscu publicznym wzbudza sensację, a on sam czuje się z tym niezręcznie. Ma świadomość, ze jest rozpoznawalny, ale nie chce być w centrum uwagi. Szczególnie, gdy wiele osób widzi w nim odgrywaną postać, która, co więcej, nie należy przecież do najinteligentniejszych.

 - Czasami trudno jest z tym żyć, jak ludzie bez przerwy obserwują każdy twój ruch - przyznaje Andrzej Grabowski.

  1. Wnuczka znanego aktora TVP zmaga się z nieuleczalną chorobą. ”Człowiek o tej chorobie nic nie wie, dopóki się z nią nie zetknie
  2. Nie żyje legendarny aktor "Złotopolskich". Tysiące Polaków pogrążyło się w żałobie
  3. Psy leżały na torach, zbliżał się do nich pociąg. Mężczyzna stał z boku i wszystko nagrywał
  4. 11-latka dostała uwagę od matematyczki. Gdy mama ją przeczytała, aż w niej zawrzało
  5. Mąż wysłał Marcie sms-a z Anglii. Zatkało ją, gdy zobaczyła treść wiadomości

Źródło: WP

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu