Świat w szoku, PiS triumfuje. To właśnie TAM stał Donald Tusk

Świat w szoku, PiS triumfuje. To właśnie TAM stał Donald Tusk

Donald Tusk został zaproszony na obchody 99. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Zaproszenie wystosował do niego, podobnie jak do wszystkich byłych prezydentów i premierów RP, prezydent Andrzej Duda.

Szef Rady Europejskiej twierdzi, że w tym roku zdecydował się przyjechać, ponieważ zaproszenie prezydenta było wyjątkowo serdeczne. Chociaż Kancelaria Prezydenta twierdzi, że zaproszenia były identyczne jak w zeszłym roku, jednak tym razem Donald Tusk przybył do Warszawy. Jego obecność została przez Polaków odebrana w sposób zróżnicowany. W momencie, w którym były premier składał wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza, wśród ludzi zebranych na Placu Piłsudskiego rozległy się gwizdy i buczenie. Z drugiej strony, inni ludzie wołali "brawo Tusk", by okazać Szefowi Rady Europejskiej wsparcie.

"Protokolarny policzek"

Na istotny aspekt wizyty Donalda Tuska w Polsce zwrócił uwagę europoseł PO Paweł Zalewski. Podkreślił on miejsce, w którym stał były premier w loży honorowej na Placu Piłsudskiego. Donalda Tuska ustawiono bowiem w trzecim rzędzie oficjeli, obok prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Przed nim stali m.in. ministrowie Błaszczak i Radziwiłł. - Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej ma status głowy państwa. Postawienie go w dalszym rzędzie przez Andrzeja Dudę jest protokolarnym policzkiem wobec Unii Europejskiej i Polski, która jest jej członkiem - napisał Zalewski na Twitterze.

Triumf PiS nad Tuskiem

Zdaniem części mediów, ze strony PiS było to celowe upokorzenie szefa RE. Jak podkreślają publicyści, Unia Europejska, a może nawet cały świat jest zszokowany tym, w jaki sposób Prawo i Sprawiedliwość zakpiło sobie z byłego premiera. Kancelaria Prezydenta RP nie odniosła się do tych zarzutów. Kwestie protokołu dyplomatycznego są zwykle bardzo skomplikowane i już nie raz zdarzało się, że wynikały z niego pewne nieścisłości. Szczególnie dużo problemów sprawiają spotkania z przedstawicielami Unii Europejskiej, która stworzyła wiele nowych stanowisk, które często trudno umieścić w ustalonym raz porządku dyplomatycznym. Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta odniósł się tylko do kwestii zachowania części ludzi zebranych wokół Grobu Nieznanego Żołnierza w czasie, kiedy Tusk składał wieniec. - To są emocje ludzi, nie odpowiadam za nie - stwierdził Andrzej Dera z KPRP. fot. youtube.com/Radio Maryja Źródło: wiadomosci.wp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News